Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

18 kwi 2015

BRZEG - MUZEUM PIASTÓW ŚLĄSKICH

    Pora pozostawić wojnę i udać się w nieco odleglejsze czasy, czyli do zapowiadanego wcześniej zwiedzania Muzeum Piastów Śląskich w brzeskim zamku. Wcześniej pokazałem zamek i jego krypty z sarkofagami książąt brzeskich. Teraz pora na zobaczenie zabytków muzealnych.
    W muzeum są stałe ekspozycje pokazujące sztuką śląską z XV - XVIII wieku. Czego tam nie ma. Są wspaniale rzeźby, obrazy Michała Willmanna, zwanego śląskim Rafaelem, nie brak strojów z minionych czasów, zbroi, mieczy, muszkietów, czyli czego dusza zapragnie. Wiele zbiorów jest z Muzeum Narodowego w Wrocławiu. Szkoda tylko, że nie wszędzie można robić zdjęcia, ale jakoś sobie z tym poradziłem. Aczkolwiek jestem legalistą, to na widok zabytków moje żelazne zasady miękną niczym plastelina. Cóż, słaby i grzeszny człowiek jestem. Ale do rzeczy.
*















Te zabytki można było fotografować bez problemów, bo i cóż błysk flesza może uczynić kamiennym rzeźbom, meblom, czy uzbrojeniu. Bardzo ciekawa jest makieta dawnego Brzegu.
*
Zabytkowe chrzcielnice w części zakazanej.







Stroje książece i nie tylko. Muszę przyznać, że dawniej pięknie się noszono. Te i inne zdjęcia robiłem z tzw. "przyczajki", czyli z ukrycia. Cóż, nie wszędzie sięgało czujne oko oprowadzających nas pań muzealnych. A może po prostu udawały, że nie widzą...
*










A to już świat rzeźb i obrazów. Jest co podziwiać.

    Naładowałem swoje akumulatory duchową strawą dawnej sztuki. Pora więc na dalsze zwiedzania. Ciekawe było muzem lamp naftowych, a że były to prywatne zbiory, więc cerber skrupulatnie pilnował, aby nikt zdjęcia nie zrobił. Było w nim ciasno, więc nie można było niepostrzeżenie pstrykać i ze zdjęć nic nie wyszło, ale co zobaczyłem to moje. Gdyby nie Łukasiewicz, to pewnie takich wspanialości by nie było. Ale świat ciągle gna do przodu...
     Pora udać się po pociechę duchową do przyzamkowej kaplicy św, Jadwigi, ale o tym kolejnym razem...

16 komentarzy:

Lotka pisze...

Michale, zadziwiasz mnie sprytem. Dzięki Twojej "przyczajce", zobaczyłam tyle pięknych rzeczy. Również nie rozumiem czemu nie można robić zdjęć w takich miejscach, muszę kiedyś zapytać muzealnika. W takiej czerwonej sukience mogłabym chodzić, choć na co dzień nie noszę sukienek, tylko spodnie. Bardzo Ci dziękuję za ucztę duchową i bardzo piękny i pouczający post. Pozdrawiam najserdeczniej.

Michał Cimek pisze...

Lotka,są różne powody zakazu robienia zdjęć w muzeach. Pierwszy, to pod pretekstem, że błysk lampy uszkadza eksponaty, tak jest na zamku w Książu. Bez lampy można pstrykać do woli, a za opłatą w opactwie Cystersów w Lubiążu.
Drugi, to można, ale za pewną (dość słoną) opłatą, np. na zamku w Kórniku.
Trzecie, nie można, bo mają w sprzedaży gotowe zdjęcia i albumiki z eksponatami. Jednak przy odrobinie sprytu można parę zdjęć zrobić.
Pozdrawiam.
Michał

Anek73 pisze...

Bardzo ciekawe miejsce :) Pozdrawiam niedzielnie :)

Halina Krüsch Czopowik pisze...

Piękne rzeczy do podziwiania zostawili nam Piastowie. A Ty je pięknie uwieczniłeś i nam zaprezentowałeś. Jest czym oko nacieszyć i podumać refleksyjnie. ;)
Pozdrawiam wiosennie oraz dziękuję za miłą wizytę! Halszka

teresakiedrowska pisze...

Michał, no "Łobuz" trochę jesteś... Nooo, ale trzeba Ci przyznać, że strawą się podzieliłeś i... I cały czas dzielisz. Jakby ktoś nie zauważył :)
Serdeczności :)

JoAnna I. - K. pisze...

Bardzo, bardzo ciekawe miejsce!!!
i znajome!

Serdecznie Cię pozdrawiam, Michale, czas mnie goni, liczę dni do majowego weekendu!

vojtek pisze...

Też uważam, że podróże kształcą. Te za miedzę też. W tym roku więcej podróży a mniej wędkowania :) Taki mam plan. A jak wyjdzie to zobaczymy.

Tośmy się spotkali tematycznie na Śląsku! :) Ale konkurencji Michale Ci nie zrobię. Ty piszesz fachowo, dokładniej a ja odruchem, odczuciem chwili i jako laik. Popieram zwiedzanie, dokumentowanie.
U mnie będzie mniej reportaży z zadym. Dni wolne od pracy mam najczęściej w tygodniu :)
Pozdrawiam Ciebie i Twoje dokumentowanie Małych Naszych Ojczyzn

czerwona filiżanka pisze...

przepiękne meble!

Stokrotka pisze...

Wszystko piękne: rzeżby, obrazy, ta makieta Brzegu rewelacyjna.
Ale najbardziej podobały mi się stroje szlachcianek.
Gdybym była w tym zamku to chyba podwedziłabym jeden taka najpiękniejszą suknię.
Pozdrawiam Michałku:-)

hurghada35 pisze...

A Ty Michale ciagle gdzieś,ciagle coś -super :)

PAK pisze...

Byłem, widziałem. Choć czy tam wolno fotografować? Hm... ja chyba czułem, że mam zakaz :)
Co do noszenia się dawniej -- na pewno stroje męskie były bardziej strojne, ale też pamiętajmy, że to stroje zrekonstruowane z obrazów głównie, a do obrazu stawano szczególnie strojnie i pięknie. A i malarz mógł coś poprawić... (Fakt, że tego argumentu nie stosuje się tyle do strojów, co do biżuterii.)

aldia arcadia pisze...

Witaj! Nie byłam tam nigdy, ale wygląda dość ciekawie. Pozdrowienia ;)

danka pisze...

Michał ile Ty spędzasz czasu w domu, a ile na zwiedzaniu?::))))Piękne wszystko i bardzo ciekawe::))Co do strojów ,to bardzo strojne ,ale dla mnie to wielka niewygoda::))tyle paseczków ,korali,podwiązek ,sukien ,narzutek ,dziwadeł różnych..Co moda to moda ..W dawnych czasach też się nosiło::))Ale meble przebijają wszystko..Im starsze tym cenniejsze...Ogólnie piękne Muzeum.Wart obejrzenia.Ja jakoś nie miałam okazji pozwiedzać polskie perły.A ziemie śląskie nigdy..Pozdrawiam serdecznie-danka

ewarab pisze...

bo i pączki najzdrowsze są smażone na smalcu z odrobiną alkoholu. pozdrowienia

Lemkowyna, na Beskidzie Niskim pisze...

Ale łobuz z Ciebie :D Jednak dzięki "przyczajce" pięknie pokazałeś wnętrza tego zamku. Stroje z tamtego okresu bardzo ładnie się prezentują. Co do lamp naftowych to podobno prześcigiwano się w materiałach i kształtach w jakich je wykonywano :)
Pozdrawiamy serdecznie

Michał Cimek pisze...

Moi drodzy.
W życiu sobie trzeba jakoś radzić... Rzekł baca, zawiązując dżdżownicą kierpca. Jakoś nie lubię bezsensownych zakazów. Gdybym tyle czasu spędzał na wędrówkach co w domu, to bym nie miał czasu pisać na blogu, że o zdjęciach nie wspomnę.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał