Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

12 maj 2022

JĘDZYCHÓW -DOLNY ŚLĄSK

     To bardzo fajna wieś, a niegdyś miasteczko w powiecie polkowickim. Jest w nim zabytkowy zamek, którego historia sięga 1295 roku, gdy książę głogowski wybudował warownię.

    Jego historia była typowa dla takich budowli, które z czasem stawały się zamkami. Losy takich zamków nie zawsze były łaskawe i często były niszczone i odbudowywane. Podobnie było z zamkiem jedrzychowskim, który został zniszczony w czasie II Wojny Światowej. Wcześniej pełnił funkcję zboru protestanckiego.

    Od paru lat jest objęty opieką Stowarzyszenia Rodowody i odbudowywany. Miłe przewodniczki z Rodowodu oprowadzały nas służąc dużą wiedzą.

    Przy okazji obejrzeliśmy nieco nadgryziony zębem czasu pałac i starą gorzelnię.

    Nie zabrakło na koniec wędrówki pieczenia kiełbasy na ognisku i podziękowania dla przewodniczek. Dostały w prezencie legendę o tym zamku.


Pora ruszać w dalszą drogę...

7 maj 2022

POLKOWICE

     Minęło święto dzielnych strażaków od św Floriana, pora więc wrócić na wędrowniczy szlak.

    Dobre Bogi rzuciły mnie do Polkowic, które dzięki kopalniom miedzi się rozwinęły i z nieciekawej wioski, stały się powiatowym miastem i to bardzo bogatym.

    Dawniej bardzo mnie intrygował niszczejący młyn holenderski, ale po gruntownym remoncie nadal mnie intryguje, bo stał się ciekawym i nowoczesnym miejscem z historią Polkowic. 

Pora jednak ruszyć w dalszą drogę, ale o niej kolejnym razem.

5 maj 2022

NIE MA TO JAK W STRAŻY...

     Zostaliśmy zaproszeni na Gminne Święto Straży Pożarnej do Chocianowa. Było super. No i moja wnuczka Zuzia, która jest druhną młodzieżowej OSP z Serbach k/Głogowa, zdobyła pierwsze miejsce w konkursie plastycznym na plakat strażacki.

  Powiedzieć, że jestem dumny z wnuczki,  to nic nie powiedzieć. Bo właśnie jestem i duma mnie rozpiera...

    Była fajna impreza, zakończona, po rozwiązaniu szyków, grochóweczką i kiełbasą z rożna. No i poznałem parę fajnych osób.

Muszę się pochwalić,  że wysłałem organizatorom imprezy zdjęcia. A co!