Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

18 mar 2017

WYSTAWA FOTOGRAFII BARBARY POPIEL

    Marzec jest dla mnie miesiącem z wieloma imprezami kulturalnymi.  W ubiegłym tygodniu byłem na wystawie zdjęć mojej koleżanki Basi Popiel "Oktawy i tonacje". Na tym wernisażu były zdjęcia wielu śpiewaczek i wokalistek z występów na których Basia była na przestrzeni kilku lat. Najstarsza fotografia była robiona aparatem analogowym.
    Ciekawa ekspozycja zdjęć, wielu znajomych i przyjaciół, miła atmosfera, a imprezę umilał nam jazzowy band. Nic dziwnego, że wystawa zrobiła na mnie duże wrażenie. Nie robiłem zdjęć, gdyż było wielu zacniejszych fotografów, ale kilkanaście dostałem od innej fotografki Grażyny Sroczyńskiej. Przy okazji dostałem dwa ciekawe zaproszenia na inne imprezy.
   Jak wspomniałem, marzec jest bogaty w podobne imprezy, bowiem zdążyłem być na spotkaniu z Szewachem Weissem, oraz wczoraj na maratonie teatralnym. Za tydzień jadę na wycieczkę w okolice Głogowa, a na koniec miesiąca mam zaproszenie na wystawę obrazów mojego serdecznego znajomego Telemach Pilitsidisa Greka z pochodzenia, a Polaka z wyboru...
Oj będzie się działo....
*

Uroczyste otwarcie wystawy...
Występ zespołu jazzowego.

Nie zabrakło prezentów i kwiatów...
Basia ze swoim mężem Jurkiem, też fotografem.
Miłe panie i panowie bardzo mili... Krzysiu Jeleń z rodziną.
Basia z Tadziem Kolańczykiem, poetą.

Basia z zespołem jazzowym...
Basia z Grażyną Sroczyńską, autorką zdjęć do mojego blogu.
Basia oprowadza po swojej wystawie.
Basia z kwiatami od przyjaciół
Chwila zadumy nad zdjęciami Basi, czyli ja zamyślony.

    Za kilka dni będzie o moim spotkaniu z Szewachem Weissem, a było super...

11 mar 2017

SPOTKANIE....

     Byłem niedawno na  spotkaniu z księdzem Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim. Spotkanie odbyło się w Domu Uzdrowienia Chorych przy głogowskiej kolegiacie.
     Spotkanie było ciekawe i pouczające. Ks. Tadeusz dużo opowiadał o sobie, o swojej rodzinie, wyjaśnił skąd ma dwuczłonowe nazwisko... Matka jego była Ormianką, a u nich, podobnie jak u Żydów pochodzenie ma się od matki, a nie od ojca i stąd jego dwuczłonowe nazwisko (Isakowicz, to nazwisko ormiańskie po dziadku). Słuchałem uważnie o jego przeżyciach, służbie wojskowej, bo wtedy komuna zabierała kleryków do wojska, o jego pisarstwie i wydanych książkach. Wyjaśnił nam skąd jego zainteresowanie ludobójstwem wołyńskim. Było ciekawie...
    Nie brakowało emocji i pytań, bo temat jest aktualny, szczególnie u Kresowian, którzy tamte czasy pamiętają. Jednak zrozumiałem, że ja już nie dożyję czasów, aż dojdzie do próby pojednania się z Ukraińcami, bo rany jeszcze długo się nie zabliźnią. Pewnie musi minąć siedem biblijnych pokoleń...
    Pod koniec nasze spotkanie zaczęło dryfować skrajnie na prawo, ale jakoś dobiliśmy do brzegu bezpiecznie.
     Można było kupić książki ks. Tadeusza i dostać osobistą dedykację...
*
Spotkanie otwiera Zbyszek Mazurek, przewodniczący TZG.
Rozmowę z księdzem prowadził ciekawie Darek Czaja.


Frekwencja była dużą i sala zapełniona po brzegi.

     Było fajnie i ciekawie, ale jakoś mi się zrobiło smutno po tym spotkaniu...
     Marzec, to mój ciekawy miesiąc, dużo mam zaproszeń na wernisaże, maraton teatralny, na ciekawe spotkanie i pierwszą wycieczkę na otwarcie sezonu, czyli witaj wiosno... Będzie o czym pisać...

2 mar 2017

GDZIE JEST RYSIEK

     Pora nieco zmienić klimat, aczkolwiek nadal związany z kulturą. Miałem przyjemność być niedawno na sztuce teatralnej z gatunku farsy "Gdzie jest Rysiek". Była ona wystawiona w głogowskim Klubie Batalionowym przez młodych aktorów z grypy teatralnej "Pierwiastek z Nas", pod kierownictwem i reżyserią mojego kolegi Piotrka Mosonia.  Grupa działa od wielu lat przy klubie i może się pochwalić wieloma ciekawymi spektaklami, wystawianymi nie tylko w Głogowie.
    Widziałem już wiele razy różne ich spektakle, choćby te wystawiane w ramach Głogowskich Konfrontacji Literackich w których od wielu lat uczestniczę. Na każdym z nich uśmiałem się do rozpuku.
    Tak było i tym razem, bo farsa ta miała ciekawą fabułę, śmieszne dialogi i wartką akcję. Młodzi aktorzy, mówiąc kolokwialnie stanęli na wysokości zadania i dawali czadu. Sala widowiskowa była nabita po brzegi.
    Ja, podobnie jak moja żona Renia, która była ze mną również dobrze się bawiła i jest przekonana, a czas spędzony z młodymi wykonawcami, nie był czasem straconym. Życzę więc kolejnych sukcesów młodym artystom.
*
Jak widać sala zapełniona była po brzegi, a nawet pod ścianami stali widzowie. Ja z Renią w pierwszym rzędzie od prawej.
Sam mistrz Piotr Mosoń zapowiada spektakl.
I poszły konie po betonie... Oj działo się działo.






Na scenie płeć brzydka, a pod sceną płeć piękna.


Gender w całej rozciągłości, jak oszołomki znanej opcji mawiają.

Jak widać, to aktorzy grali nawet poza sceną.
Mam nadzieję, że różne świętoszki i prawicowi hipokryci nie oprotestują młodych artystów, że są wyuzdani i uprawiają pornografię, i gender...


Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Maestro Piotr i jego grupa.

   Fajnie, że jest w naszym mieście takie miejsce, taka grupa i animatorzy kultury, którym coś się chce sensownego i fajnego robić. I tak trzymać.
    A tak na marginesie, należę to tych, którzy piszą o sztuce jak ją zobaczyli, a nie ledwie o niej słyszeli i to od bigoterii z ciemnogrodu...  A grały tylko dwie dziewczyny i czterech młodzieńców.
     Tylko "Znaczy Kapitan" miał takie określenie - powiedzieli, a nie wiedzieli.
*
    Zdjęcia są autorstwa głogowskiej mistrzyni obiektywu Basi Popiel, prywatnie mojej koleżanki, na której nową wystawę fotograficzną wybieram się 10 marca...
*

25 lut 2017

PREZENTACJA

    Udany mamy w Towarzystwie Ziemi Głogowskiej start w nowy rok 2017. Wydaliśmy cztery nowe pozycje: "Twierdza Głogów" -  Wieśka Maciuszczaka, "Poli i Stasia wędrówki po Głogowie - Przewodniuk dla dzieci "autorstwa Dariusza Czai i Anety Steciąg, "Losy Glogowa podczs okupacji francuskiej" w tłumaczeniu Antka Boka i  kolejny 76 zeszyt Encykloedii Ziemi Głogowskiej z 19 hasłami.
   Prezentacja odbyła się w sali wykładowej PWSZ w Głogowie na którą był wstęp wolny. Można było wysłuchać ciekawych historii o tych książkach i nabyć je po cenach promocyjnych.
*

Nowe pozycje wydawnicze.
Prezes TZG Zbyszek Mazurek owiera prezentację.
Autorzy Przewodnika dla Dzieci - Aneta Steciąg i Dariusz Czaja.
Antoni Bok, tłumacz Losów Głogowa... i Wiesław Maciuszczak autor Twierdzy Głogów...
Prof. Jerzy Maroń, który opatrzył Losy Głogowa ciekawym posłowiem.
76 zeszyt EZG z wykazem autorów.


Jak na historyczne wydawnictwa i roboczy dzień frekwencja była niczego sobie.

     Pozazdrościłem nieco kolegom, więc zabrałem się do pracy nad moimi wspomnienia o Głogowie w którym żyję 65 lat. Namówił mnie do nich Marek Górniak. Moje subiektywne wspomnienia będą opatrzone wieloma zdjęciami z mojego życia i wędrówek po mieście i okolicach Głogowa.

17 lut 2017

SPOTKANIE AUTORSKIE

    Niedawno byłem na spotkaniu z młodą atorką Sandrą Błażejewską, która wydała świetną książkę "Wołyń... Pani Sandra jest wnuczką kresowiaków, czyli temat ludobójstwa UPA i OUN, oraz zwykłej tłuszczy jest jej bliski. I bardzo dobrze, że się porusza takie przemilczane tematy. Za peerelu nie nużno było, bo byliśmy w jednym pakcie z republiką ukraińską. Po upadku komuny też tzw. "poprawność polityczna" nie bardzo chciała ten temat poruszać...
    Sala w przykolegiackim Domu Uzdrowienia Chorych była zapełniona po brzegi, bo wielu u nas mieszka kresowiaków. Byli i tacy, którzy rzeź wołyńską przeżyli, więc nic dziwnego, że emocji nie brakowało, nawet tych skrajnych.
Jednego jestem pewien, że do całkowitego pojednania i wybaczeniu sobie nawzajem tych rzezi jeszcze daleko i pewnie jeszcze z dwa pokolenia tak będzie. Nie ma w tym nic dziwnego, gdyż swój ból, swoje krzywdy należy wykrzyczeć, a do tej pory nie było ku temu okazji.
    Książke recenzował ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, któremu jest bliski ten temat. Był też wydawca książki pan Andrzej Buda. Nie zabrakło też proboszcza tej parafii księdza kanonika Rafała, który pomógł promocji książki w tym właśnie miejscu.
*



Od lewej wydawca Andrzej Buda, w środku autorka Sandra Błażejewska i prowadzący spotkanie Darek Czaja.
Przewodniczący TZG Zbyszek Mazurek zapowiada spotkanie.
Ksiądz Rafał, współorganizator prezentacji.

Frekwencja dopisła....
Zbyszek kończy spotkanie, a Rafał zdziwiony z kwiatka, który dostał w podziękowaniu od autorki.
Jak zwyle była ożywiona dyskusja...