Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

2 mar 2017

GDZIE JEST RYSIEK

     Pora nieco zmienić klimat, aczkolwiek nadal związany z kulturą. Miałem przyjemność być niedawno na sztuce teatralnej z gatunku farsy "Gdzie jest Rysiek". Była ona wystawiona w głogowskim Klubie Batalionowym przez młodych aktorów z grypy teatralnej "Pierwiastek z Nas", pod kierownictwem i reżyserią mojego kolegi Piotrka Mosonia.  Grupa działa od wielu lat przy klubie i może się pochwalić wieloma ciekawymi spektaklami, wystawianymi nie tylko w Głogowie.
    Widziałem już wiele razy różne ich spektakle, choćby te wystawiane w ramach Głogowskich Konfrontacji Literackich w których od wielu lat uczestniczę. Na każdym z nich uśmiałem się do rozpuku.
    Tak było i tym razem, bo farsa ta miała ciekawą fabułę, śmieszne dialogi i wartką akcję. Młodzi aktorzy, mówiąc kolokwialnie stanęli na wysokości zadania i dawali czadu. Sala widowiskowa była nabita po brzegi.
    Ja, podobnie jak moja żona Renia, która była ze mną również dobrze się bawiła i jest przekonana, a czas spędzony z młodymi wykonawcami, nie był czasem straconym. Życzę więc kolejnych sukcesów młodym artystom.
*
Jak widać sala zapełniona była po brzegi, a nawet pod ścianami stali widzowie. Ja z Renią w pierwszym rzędzie od prawej.
Sam mistrz Piotr Mosoń zapowiada spektakl.
I poszły konie po betonie... Oj działo się działo.






Na scenie płeć brzydka, a pod sceną płeć piękna.


Gender w całej rozciągłości, jak oszołomki znanej opcji mawiają.

Jak widać, to aktorzy grali nawet poza sceną.
Mam nadzieję, że różne świętoszki i prawicowi hipokryci nie oprotestują młodych artystów, że są wyuzdani i uprawiają pornografię, i gender...


Wszystko dobre, co się dobrze kończy. Maestro Piotr i jego grupa.

   Fajnie, że jest w naszym mieście takie miejsce, taka grupa i animatorzy kultury, którym coś się chce sensownego i fajnego robić. I tak trzymać.
    A tak na marginesie, należę to tych, którzy piszą o sztuce jak ją zobaczyli, a nie ledwie o niej słyszeli i to od bigoterii z ciemnogrodu...  A grały tylko dwie dziewczyny i czterech młodzieńców.
     Tylko "Znaczy Kapitan" miał takie określenie - powiedzieli, a nie wiedzieli.
*
    Zdjęcia są autorstwa głogowskiej mistrzyni obiektywu Basi Popiel, prywatnie mojej koleżanki, na której nową wystawę fotograficzną wybieram się 10 marca...
*

12 komentarzy:

Teresa pisze...

Świetnie, że macie takie możliwości spędzania czasu. Obcowanie z kulturą to coś pięknego.
Pozdrawiam Michale. :) .

Jula pisze...

To faktycznie się u Was dzieje , oj dzieje ! ;)
To tam " na prowincji " uwazajcie :-D
Bo Biskup zaleci , zleci - a teraz to on włada i głowa czyjaś poleci za ten gender.
Jeszcze u Was powymieniają tak aktorów jak i lokalna władzę , bo nie po idei. :)

Jula. ;)

Hexe pisze...

Nie próżnujesz :)
Ale to się chwali, oby tak dalej!

makroman pisze...

aJa jednakowoż jestem prawicowym oszołomem i bigotem który na słowa że nie widzieli a komentują odpowiada że nie muszę wsadzać nosa w g..o żeby wiedzieć iż śmierdzi (to w temacie choćby "klątwy" marksistowskiego performera).
Akurat "Gdzie jest Rysio" nie znam i nie słyszałem, więc komentował nie będę, zaś samo przebieranie się w damskie ciuszki nie budzi i nigdy nie budziło protestu bigotów... co innego gdy się do przebieranek próbuje dorobić ideologię...

JOLANTA pisze...

Kulturalnie i rozrywkowo :))

czerwona filiżanka pisze...

widać fajne wydarzenie:)

Danka Skandanita pisze...

Popieram takie wypady,u nas niestety nie możemy bywać ,bo Szwedzi maja dziwna kulturę,nudną a polonusy ,trzeba poszukać, co gdzie i kiedy,ale się nie chce...bo wszędzie daleko...Pozdrawiam serdecznie.

Stokrotka pisze...

Wyobrażam sobie, że zabawa była przednia.
Dziękuję Michale!

ariadna pisze...

Mieliście najlepsze miejsca!
Nic tylko wejść na scenę i zagrać w sztuce ;)

Teresa pisze...

Michale z okazji Dnia Mężczyzn wszystkiego dobrego. Zdrowia przede wszystkim. :) .

Królowa Karo pisze...

Sądząc po zdjęciach działo się, oj działo... Fajnie, że młodzi ludzie garną się do sztuki.

Tomasz pisze...

Witaj Michale, wracam na stare-nowe tory. Tak, z teatrem amatorskim upłynęła część mojego młodzieńczego życia. Byłem i na scenie i za kulisami. sWIETNIE SIE TA MŁODZIEŻ BAWI. pOZDRAWIAM