Korzystając z majowego słońca poszedłem sobie na spacer po dawnym Forcie Stern, aby porobić zdjęcia do mojej nowej książki. Mam do tego fortu duży sentyment, bo w czasach mojej młodości miał dla mnie duże znaczenie. Lubiłem tam się bawić, a kawalerskim stanie spacerować z dziewczynami po tych łąkach zielonych i miejscach ukrytych przed okiem ciekawskich. Gdyby one umiały mówić...
Z fortu niewiele pozostało, plac broni jest na terenie obecnego Intertransu, czyli bazy PKS. Jest też bardzo ogrodzony, ale porobiono tam ścieżki rowerowe i spacerowe...
Później przez Starówkę poszedłem do pięknie zadbanej fosy miejskiej, gdzie sobie posiedziałem na ławeczce i powspominałem swoje młode lata. A jest co wspominać, ale o tym będzie w mojej nowej książce.
Dobrze, że niemieckie władze Głogowa pozostawiły cześć dawnej twierdzy i nie wszystko rozebrały na początku XX wieku, gdy władze wojskowe zgodziły się na rozbudowę miasta i likwidację murów. Cóż, zmieniła się technika i taktyka wojenna, a dawne umocnienia stały się już anachroniczne i nie przystające do rzeczywistości.
*
Półkolisty plac broni z pomieszczeniami na sale żołnierskie i magazynowe.
Dawny schron strzelecki.
Sucha fosa z oknami strzeleckimi i wejściami do schronów. Szkoda, że bezdomni zostawili po sobie śmiecie.
Ściana starego tradytora kolejowego.
Dawna Brama Polska, a poniżej odbudowana Starówka.
Fosa Miejska, widok na ogród różany.
Wejście do kazamaty, tuneli transportowych i kontrminowych. Dawna kazamata prochowa została wykorzystana i zagospodarowana przez Stwowarzyszenie Miłośników Fortyfikacji na salę wystawową.
Odrestaurowana niedawno dawna poterna. O ścianę są poopierane resztki dawnych macew ze zlikwidowanych dawno temu cmentarzy żydowskich.
Widok na fosę z drugiej strony i kawalierę na na dawnym bastionie fosy.
Nad fosą stoi gmach Sądu Rejonowego z zamurowaną na stałe poterną.
Ostatni rzut okiem na ogród różany z mostu nad fosą.
Pora zakończyć swoją wędrówkę i wrócić na obiad do domu...






