Swoją wycieczkę Wielkopolskim Szlakiem Niepodległości rozpocząłem w Kościanie. Jest to powiatowe miasto na trasie z Leszna do Poznania. Prawa miejskie uzyskał w drugiej połowie XIII wieku i był ważnym ośrodkiem handlowym. Znajduje się w nim wiele zabytków - kościoły, starówka, kamienice, resztki murów obronnych, etc...
W ratuszu znajduje się muzeum miejskie z licznymi eksponatami archeologicznymi. Na murach fary i na bocznej ścianie ratusza są umieszczone tablice pamiątkowe ofiar wojny i nie tylko.
Trochę zrobiło mi sie przykro, ze nie widziałem tam tablicy upamiętniającej żołnierzy AK obwodu "Koliber", którzy zostali zamęczeni w obozach po wsypie w 1944 roku. Mój dziadek Michał Kopeć akowiec z obwodu leszczyńskiego "Lelek" początkowo współpracował z tym obwodem. Jednak Leszno uhonorowało swoich akowców stosowną tablicą na dworcu PKP i na murze kaplicy cmentarza parafialnego.
Fotorelacje
*
Liceum Ogólnokształcące w Kościanie.
*
Wejście do liceum i stare kamieniczki.
*
Kościański ratusz.
*
Boczna ściana ratusza tzw. "Część Męczenników", na której znajdują się tablice upamiętniające ofiary wojny.
*
Tablice pamiątkowe.
*
Kolejna tablica pamiątkowa.
*
Muzeum kościańskie i eksponaty archeologiczne.
*
*
*
*
*
*
Bardziej współczesne eksponaty.
*
*
Drzeworyt z dawnym Kościanem.
Po zwiedzeniu muzeum udaliśmy się do kościańskiej gotyckiej fary, ale o tym kolejnym razem.
Lepiej tak świętować niż robić zadymy, tak jak narodowcy w Warszawie. Żenada i skandal na całą Europę. Bo konia z rzędem temu, kto jest w stanie tą hałastrę zrozumieć, ze miast godnie świętować dopuszczają się do aktów wandalizmu i napaści na ambasadę Rosji.



















































