Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

5 wrz 2014

CYTADELA - MAP

  Na poznańskiej cytadeli znajduje się Muzeum Armii "Poznań", dowodzonej przez generała Tadeusza Kutrzebę. Armia Poznań wraz z Armią "Pomorze" walczyły nad Bzurą. Generał Kutrzeba miał dobry pomysł na obronę Polski w 1939 roku, ale naczelne dowództwo nie posłuchało go, co miało fatalne skutki dla Polski.
   Do muzem można wejść od szczytu cytadeli, albo głównym wejściem z Alei Armii "Poznań". Muzeum zajmuje ocalały po 1945 roku korytarz kazamatowy, zwany obecnie "Małą Śluzą", a będącą faktycznie Estakadą Zachodnią Fortu Winiary. Są w nim zgromadzone pamiątki historyczne i militarne związane z udziałem Armii "Poznań" w kampanii wrześniowej w 1939 r. ze szczególnym uwzględnieniem walk nad Bzurą.
FOTORELACJA
*


Brama główna do muzeum i działka po jej bokach.

Wejście do tunelu kazamaty, gdzie mieszczą się eksponaty muzeum.






Tablice pamiątkowe na murze muzeum.









Mundury i uzbrojenie żołnierzy Armii "Poznań", a po prawej mundury niemieckie.

    Pora opuścić muzeum i pojechać w lubuskie, aby zobaczyć "Międzyrzecki Rejon Umocniony". Ale o tym kolejnym razem.

11 komentarzy:

Anek73 pisze...

Ciekawa wycieczka :)
Miłego weekendu :)

Danka Skandanita pisze...

Miałam blisko Poznań ,ale nie byłam ,chyba dwa razy przejazdem::) fajnie było pozwiedzać z Tobą ::)) Pozdrawiam

KRAINA MARZEŃ-RÓŻA pisze...

Piękne muzeum w lochach -kazamatach piękna relacja bardzo miła wycieczka serdecznie pozdrawiam

Tomasz pisze...

Historia przemawia, a ja chętnie zatrzymałbym się przy każdym eksponacie na dłuzej i oczyma wyobraźni oglądałbym przeszłe obrazy. Pozdrawiam Michale

Stokrotka pisze...

Wszystko świadczy o tym, że muszękiedyś znowu przyjechać do Poznania i zwiedzić chociaż część z tych obiektów przez Ciebie opisywanych.
Byłam w tym mieście juz bardzo dawno temu w czasie Targów Poznańskich - ale i wtedy tylko centrum zwiedziłam, bo nie miałam dużo czasu.
Dziękuję i pozdrawiam.
Na moim blogu będzie dzisiaj zagadka.

Halszka - blog: "Szczęśliwa kobieta" pisze...

Wycieczka ciekawa. Fotoreportaż jak zwykle doskonały.
Marzy mi się, aby wszystko co z militariami związane, już na zawsze pozostało tylko historią. I niech tych kilku wariatów, którzy trzęsą światem, wreszcie zmądrzeje i cały ten ogromny majątek, jaki przeznaczają na zbrojenie, przeznaczą na biednych ludzi... i ewentualne zagrożenie z kosmosu. Planetoidy zagrażają przecież światu. i to całkiem realnie.
Wiem, że moje marzenia są płonne, ale jako pacyfistka, nigdy się ich nie wyzbędę.

Dziękuję za komentarz na moim blogu fotograficznym pozostawiony. Nie mniej mi za złe, że nie od razu odwiedzam Twój blog. Wytłumaczyłam się z tego na moim głównym blogu.

Pozdrawiam serdecznie oraz miłej niedzieli życzę! Halszka

Chodzenie po krawędzi losu... pisze...

Pozdrawiam...:).... Jestem "z Tobą" na bieżąco....:)....

Lotka pisze...

Bardzo lubię takie eksponaty oglądać. Jak tylko mam okazję odwiedzam nasze Forty i patrzę jakie nowe eksponaty do szły na wystawie. Niech młodzi oglądają i oby nigdy nie musieli mieć takich wspomnień jak nasi rodzice czy dziadowie. Pozdrawiam.

プoƛηɳค I.-K. pisze...

Nie lubię takich miejsc. Jest mi w nich zimno i nieprzyjemnie...
Ale Ciebie zawsze dobrze jest czytać, Michale, pozdrawiam!

Jolanta pisze...

Ciekawa historia, świetne zdjęcia.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)

Jolanta K. pisze...

Trudno żebym była obiektywna, ale Kielce to teraz naprawdę fajne miasto. Paru dobrych włodarzy w ostatnim czasie i miasto zyskało. Oczywiście, że zawsze jest coś do poprawienia, ale ogólnie nie ma co narzekać. Gorzej mają młodzi, bo miejsc pracy ubyło sporo. Dlaczego? Bo były komunistyczne molochy, zakłady zatrudniające po kilka tysięcy ludzi i produkujący na wschód. I nagle wszystko się skończyło, padły molochy i ludzie zostali z ręką w nocniku. Skutek jest taki, że Kielce może i ładnieją, ale się wyludniają. Mój syn też mieszka na Śląsku. To cena zmian.
Pozdrawiam bardzo cieplutko:-)