Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

5 wrz 2016

ARADO - PODZIEMNA FABRYKA W KAMIENNEJ GÓRZE

    Wróciłem z ciekawej wycieczki po Górach Sowich i Bardzkich. Pierwszym obiektem, który zwiedziliśmy była podziemna fabryka ARADO w której produkowano części samolotowe i broń. Ponoć miano w niej produkować najnowocześniejsze samoloty Arado.
     Sztolnie i korytarze podziemnej fabryki drążyli robotnicy przymusowi dla Niemców. Do tej pory odkryto dwa kilometry podziemi, a miało być dziesięć. Niestety Niemcy powysadzali wejścia do podziemi gdy się wycofywali z Dolnego Śląska. Jak mówił przewodnik, jedno z wejść znajduje się w piwnicy domu pewnej pani. Nie do końca wiadomo co w podziemiach miało być, podobnie jak nie wiadomo co było w w sztolniach Kompleksu Riese w Górach Sowich w Masywie Włodarza. Jest wiele hipotez, ale nie wiadomo, która jest prawdziwa. Niestety, te obiekty, a jest ich wiele na tym terenie pozostają nadal tajemnicą.
    Byłem pod wrażeniem zwiedzania, ale denerwował mnie młody, bardzo luzacki przewodnik. Może jestem starej daty, ale uważam, że powinien w takim miejscu zachować więcej powagi i szacunku dla tych robotników, którzy zginęli przy drążeniu podziemnych korytarzy.
*

Wejście do podziemi.

Ni to UFO, ni to jakaś część bomby.






Zaintrygowały mnie dziwne urządzenia i tajemnicze skrzynki...








 Nie zabrakło małej inscenizacji...


Samolot Arado...?


Kolejne tajemnicze urządzenia...






Niemieckie uzbrojenie...






Ponoć Niemcy ukryli w podziemiach część zrabowanych zbiorów muzealnych...


Ja po wyjściu z podziemi...






Ciekawe eksponaty w części muzealnej.



Ratusz i secesyjne kamieniczki.

     Pora opuścić Kamienną Górę i udać się do Krzeszowa, aby zwiedzić dawne Opactwo Cystersów, perełkę baroku... Ale o tym kolejnym razem.

8 komentarzy:

Hexe pisze...

To kopulaste zielone, pomyślałam, że to pół jakiegoś ładunku wybuchowego.
Nowi przewodnicy teraz są szkoleni do tego, aby prowadzić wycieczkę dowcipnie. Przewodnik jest kojarzony z kiś kto przynudza, dlatego wymyślają na potrzeby oprowadzania, różne dynamiczne oprowadzanki. Ja mam inne kategorie co do tego zawodu imasz rację, nie zawsze ten humor pasuje do sytuacji.
Miejejsce intrygujące, secesyjne kamienice uwielbiam.

makroman pisze...

Podziemia zawsze są intrygujące, natomiast ekspozycja to "partyzantka", trochę złomu znalezionego wykrywaczem i wykopanego. Biurko i krzesło z lat 80 ych (pewnie z urzędowego "demobilu", albo jakieś przychodni). Na biurku Łącznica telefoniczna LWP z lat 60, obok stoi przemysłowy transformator do ładowania akumulatorów.
Za to na koniec fajna replika (chyba nie oryginał?) Stg - czyli niemieckiego karabinka szturmowego hipernowoczesnej jak na połowę lat 40 broni strzeleckiej.

JOLANTA pisze...

Zielony eksponat to fragment miny sądząc po wąsach okrętowej. Trudno powiedzieć co robi w Muzeum w Kamiennej Górze?
Bardzo ładny Ratusz i kamieniczki.
Pozdrawiam serdecznie :)

Wanda roza pisze...

Michale znowu znalazłeś podziemia bardzo ciekawe chetnie zwiedziłam wirtualne podziemia a Kamiennej Górze serdecznie pozdrawiam

JOLANTA pisze...

Michał, polecam Ci rozwojowy blog o podobnej tematyce:
https://travellereurope.wordpress.com/
Tytuł bloga: travelleurope
Pozdrawiam serdecznie:)

Stokrotka pisze...

Jakoś tak grożnie w tych podziemiach.
Bałabym się tam chodzić...
Pozdrawiam Michale.

Teresa pisze...

Niby to ufo fajne. Starocie na zdjęciach fajnie się prezentują. Chętnie bym tam pospacerowała, bo jest bardzo ciekawie.
Pozdrawiam. :) .

Danka Skandanita pisze...

Świetna wyprawa::)) Z tego co widać w Polsce można w razie wojny skryć się w tych bunkrach..Strasznie to wygląda,ale historia nie zatarła do końca śladów wojny.Pozdrawiam cieplutko.