Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

11 paź 2014

BAZYLIKA MNIEJSZA - LEGNICKIE POLE

   W 1535 roku w okresie reformacji Benedyktyni utracili swoje dobra  i zostali wygnani przez protestantów. Dobra zakonu przejął książę legnicko-brzeski Fryderyk II i sprzedał je w ręce prywatne. Benedyktyni zniknęli z Legnickiego Pola na prawie dwieście lat, ale powrócili w 1703 roku pod wodzą opata Othonara  Zimke z Broumowa z zamiarem stworzenie silnego ośrodka kontreformacji w zdominowanym przez protestantów regionie. Odkupili swoje dawne dobra i w 1719 roku rozpoczęli budowę nowego kościoła w stylu barokowym z pięknymi rzeźbami i freskami. W 1721 - 1731 rozbudowali  też dawny klasztor. W 1738 odbyła się uroczysta msza konsekracyjna całego zespołu klasztornego. Kościołowi nadano wezwanie Krzyża Świętego i Świętej Jadwigi.
    Trudne było życie zakonników na terenach pruskich, więc nic dziwnego, że klasztor od 1741 roku ubożał, aby w 1810 roku zostać ostatecznie zlikwidowanym przez króla pruskiego, który przejął też klasztorne dobra.
   Piękny barokowy kościół stał się zwykłym kościołem parafialnym, ale protestanci uszanowali kult św. Jadwigi. Klasztor od 1836 roku stał się szkołą pruskich kadetów. W latch 1894 - 1898 zbudowano kolejne pawilony z zachowaniem dawnej osiowej symetrii.
   W czasie II wojny światowej klasztor wykorzystali Niemcy na obóz jeniecki Oflag VIII f. Po wkroczeniu armii czerwonej, klasztor został przez nich przejęty i wykorzystany  na karną jednostkę, gdzie w piwnicach produkowano radary na potrzeby wojska stacjonujacego na terenach Polski - czyli Północnej Grupy Wojsk Radzieckich ze sztabem w Legnicy. Świadkowie pamiętający tamten okres opowiadali, że chwilami było tak silne promieniowanie, że samoczynnie zatrzymywały się samochody, które tam przejeżdżały.
    Na szczęście nie ucierpiał piękny kościół i nie został rozszabrowany, a to za sprawą pewnego radzieckiego oficera, który godzinami w nim przesiadywał i podziwiał rzeźby, freski i obrazy. Jak się okazało, był on absolwentem Akademii Sztuk Pięknych w Leningradzie i doskonale znał się na sztuce, a treść fresków znał lepiej niż wszyscy parafianie do kupy wzięci.
    Pod koniec lat pięćdziesiątych wojsko radzieckie opuściło klasztor, a po zacnym oficerze słuch zaginął. Przejęły go polskie władze na potrzeby Ośrodka Pomocy Społecznej dla kobiet, który powstał w 1961 r, i funkcjonuje do dziś. Dawny kościół klasztorny stał się diecezjalnym sanktuarium św. Jadwigi. W 2o14 sanktuarium uzyskało status Bazyliki Mniejszej, a dawny kościół św. Trójcy (o czym wcześniej pisałem) stał się Muzeum Bitwy na Legnickim Polu. Benedyktyni co prawda nie powrócili już po raz trzeci, ale i tak wszyscy są zadowoleni... Oprócz Benedyktynów jak mniemam. Może też i biskupa legnickiego, któremu popierdolil się nowy elementarz (bezpłatny) z katechizmem, bo ostro go skrytykował i najpewniej liczyłby na wsparcie Benedyktynów.
FOTORELACJE
*



Wejście i front kościoła. Szkoda, że przedpołudnie było mgliste.



Budynki klasztorne, obecnie DPS z ozdobnymi portalami bramnymi.

Pamiątkowa tablica nadająca zespołowi klasztornemu statusu Pomnika Historii przez Prezydenta RP.



Zwieńczenie w postaci benedyktyńskiego krzyża monstracyjnego, rzeźby świętych i jedna z kopuł  wieży.




Stare barokowe freski i obrazy, które tak podziwiał radziecki oficer.


Barokowe organy, ambona i ołtarz główny.

Barokowa stella dla opata.

Główny ołtarz w zbliżeniu.





Narożne rzeźby i widok na ołtarz i prezbiterium.

Fajnie tak sobie postać przed ołtarzem i z freskami nad głową.

 

Stare konfesjonały, pewnie z dawnego kościoła św. Trójcy.

    Pora opuścić magiczne miejsce i barokową bazylikę, aby udać się w dalszą drogę do KL Gross Rosen w Rogożnicy, a póżniej do Świdnicy. Ale o tym kolejnym razem...
    Boleję, że słabo wychodzą mi zdjęcia wnętrz pięknych kościołów. Myślałem, że mam kiepski aparat, albo jako agnostyk nie jestem godzien, ale moje rozterki rozwiał zawodowy fogtograf, który stwierdził, że rzadko komu się one udają z marszu, chyba, że robi je ze statywu, przy dobrym oświetleniu i specjalnie ustawionej migawce. Ale i tak szkoda...

6 paź 2014

LEGNICKIE POLE

    Zgodnie z obietnicą publikuję swoją nową wędrówkę po Dolnym Śląsku. Tym razem dobre bogi zawiodły mnie do Legnickiego Pola, KL Gross Rosen w Rogoźnicy, a póżniej do Świdnicy. Ale po kolei...
    W Legnickim Polu znajduje się pobenedyktyński zespół klasztorny z XIII - XIV wieku. Przebudowany w XVIII wieku. Ciekawe były losy tego benedyktyńskiego opactwa. Co by tu jednak nie mówić, to Benedyktyni choć pracowici, szczęścia jednak nie mieli....
    Nawała mongolska w pierwszej połowie  XIII wieku doszła do Legnicy... Książę Henryk II Pobożny ze swoim wojskiem starł się na Legnickim Polu z armią mongolską, ale zapłacił za to swoim życiem, a ciało jego sprofanowali mongołowie obcinając mu głowę i zatykając ją na włóczni. Matka księcia, księżna Jadwiga Śląska rozpoznała ciało syna i na tym miejscu ufudowała prawdopodobnie w 1242 roku kościół i klasztor dla Benedyktunów czeskich z Opatowa. 
    Benedyktyni przez prawie trzy wieki żywocili sobie w swoim opactwie, ale utracili swoje dobra w czasie reformacji na rzecz księcia legnicko-brzeskiego Fryderyka II, który je im odebrał, a później sprzedał w ręce prywatne. W 1703 roku Benedyktyni powrócili i odkupili swoje dobra, ale po stu latach ponownie je stracili, a zakon uległ kasacie....
   W 2004 r. pobenedyktyński zespół klasztorny stał się pomnikiem historii kultywującym pamięć o średniowiecznej bitwie z 1241 r, która choć przegrana spowodowała powstrzymanie inwazji Mongołów na Europę. Taka jest wersja ku pokrzepieniu serc, bo historycy mają jednak inne zdanie w tej materii.
  Obecnie w starym kościele św. Trójcy znajduje się muzeum bitwy z Mongołami w Legnickim Polu. Szkoda, że w remoncie, ale sympatyczna przewodniczka nas do środka wpuściła i co nieco oświeciła.
FOTORELACJA
*

Kościół sw. Trójcy. Obecnie muzem Bitwy z Mongołami.

             



          Drewniane rzeźby upamietniające bitwę i epitafia w narożu kościółka.

Kamienne epitafia w zbliżeniu.






Krypta z symbolicznym sarkofagiem księcia Henryka II Pobożnego.

Dawne kamienne nagrobki.

 Na tym na razie zakończę wędrówkę po muzeum, a o nowym pobenedyktyńskim zespole klasztornym i jego dalszych losach opiszę kolejnym razem. Faktem bezspornym jest, że Benedyktyni nie mieli szczęścia w Legnickim Polu - choć byli pracowici i bogaci...

Dawny kościół klasztorny Podwyższenia Krzyża Świętego i św. Jadwigi. Od tego roku ma status Bazyliki Mniejszej...

1 paź 2014

Z ARTYLERZYSTAMI

   W miniony piątek i sobotę miałem okazję uczestniczyć w ciekawych wykładach o jednostce artyleryjskiej i spotkaniu z dawnymi oficerami, która przez wieki funkcjonowała w Głogowie, aż do jej ostatecznego rozformowania.    
    W XVII wieku Głogów z uwagi na położenie został twierdzą ogrodzoną wałami, murami i fortami. Przez setki lat był we władaniu wojska i nie mógł się rozrastać, a jedynie gnieździć się w obrębie murów. Dopiero w 1873 r.  na mocy porumienia z wojskiem miasto mogło się rozrastać poza mury miejskie. W 1902 r. ostatecznie twierdzę zlikwidowano, a mury, wały i inne zbyteczne umocnienia rozebrano. Głogów zaczął się rozwijać i stał się znaczącym miastem z węzłem kolejowym i pięknym dworcem. Z mojego miasta można było jechać pociągiem w pięciu kierunkach, aż do Berlina włącznie. Rozwój miasta nie spowodował likwidacji jednostek wojskowych, fortów i niezbędnych umocnień. Także artyleria miała swoje miejsce. Na przestrzeni wieków stacjonowały jednostki artyleryjskie piesze, konne, a poźniej zmechanizowane. Artylerzyści mieli  swoje poligony na Górkowie i w Serbach. 
     Po zdobyciu Głogowa w 1945 r i włączeniu go do Polski wykorzystano dawne koszary wojskowe. Jednak dopiero w 1951 r. powstała jednostka artyleryjska, a później saperska. Różne były nazwy jednostki artyleryjskiej, zmieniało się jej uzbrojenie na coraz nowocześniejsze. Powstała też w 1970 r. Podoficerska Szkoła Artylerii, która szkoliła podoficerów do 1986 roku.
       Upadek komuny, zmiany polityczne i obronne, oraz wstąpienie do NATO spowodowały, że Jednostkę artylerii ostatecznie  15.08 2001 r rozformowano. Podobny los spotkał też jednostkę saperów. Teraz pozostał niewielki 4 Batalion Ratwnictwa Inżynieryjskiego ze znanym Patrolem Saperskim, który rozbraja niewypały i niewybuchy, jakie pozostały po II Wojnie Światowej i Ośrodek Przechowywania Sprzętu. Jednak wojsko na zawsze zapisało się w historii mojego miasta.
FOTORELACJA
*

Na dziale jest zapisany szlak bojowy jednostki.

 Ja jako kanonier, aczkolwiek jeno łapiduchem w wojsku byłem.

Po artylerzystach pozostał pomnik, który upamietnia szlak bojowy dzielych artylerzystów.
Kiedyś robiłem zdjęcie tego pomnika do książki o pomnikach głogowskich. Wejście i zdjęcie wymagało zgody dowódcy jednostki, a i mój automatyczny Kodak był na kliszę...
To już po rozformowaniu jednostki artyleryjskiej.W tle są budynki dawnych artylerzystów. Zdjęcie z przysięgi mojego syna (po lewej czwarty od końca), który służył w 4 Batalionie Ratownictwa Inżynieryjskiego.

Dawny Fort Luneta, który po wojnie służył jako magazyn materiałów wybuchowych i amunicji artyleryjskiej. Obecnie  jako atrakcja w rękach prywatnych.

Dawna Wieża Artyleryjska "Turm Retuit", zwana też Fortem Malakoff.

Dawne stajnie artyleryjskie na Ostrowiu Tumskim. Po wojnie była tu moja szkoła (zarośnięta drzewami) i pralnia wojskowa.

Dawny Fort Gwiazda (Fort Stern).


Niewiele pozostało po forcie "Ober Redute". Pozastały sterty gruzów i mokra fosa.

Nie ma śladu po Forcie Serby.

Sucha fosa od Fortu Gwiazda do Tradytora Kolejowego.



Murowany Tradytor Kolejowy.


Kamienna kula armatnia, która pozostała w murze kolegiaty po dawnych wojnach.

Niewiele pozostało po nowoczesnym poligonie artyleryjskim w Serbach.
Dawny schron i magazynek amunicyjny na początku poligonu.

Kamień pamiątkowy poległych mieszkańców Serbów w czasie I Wojny Światowej na skraju poligonu. Są na nich polskie nazwiska. Często palą się przed nim znicze.

    W sobotę wyruszam na ciekawą wycieczkę do Świdnicy i Legnickiego Pola.