Klasztor Benedyktynów w Lubinie, to kolejny etap mojej wędrówki po Wielkopolskim Szlaku Niepodległości. Klasztor i kościół Narodzenia NMP (parafialny) mają ciekawą historię.
Jak więć gminna niesie, to Benedyktynów sprowadził w XI wieku w 1070 r. komes Michał z Góry i stworzył opactwo. Jednak najnowsze badania wskazują, że fundatorem klasztoru był książe Bolesław II Śmiały. W XIII wieku klasztor rozbudowano, dodając kaplicę grobową księcia Władysława Laskonogiego. Po drugim rozbiorze Polski władza pruska ograniczyła działania zakonu, a ostateczna jego kasata nastąpiła w 1836 roku. Po prawie stu latach, bo w 1924 r. Benedyktyni zza granicy powrócili do swojego klasztoru.
Po wybuchu II Wojny Światowej w 1940 roku władze niemieckie urządziły w klasztorze obóz internowania dla 101 księży i zakonników z Wielkopolski. Z tych internowanych duchownych 46 wywieziono do obozu koncentracyjnego w Dachau. W latach 41 - 44 w klasztorze mieścił się dom starców dla Polaków, a następnie ośrodek szkoleniowy Hitlerjugen.
Po wyzwoleniu Lubinia 26.01.1945 r. powrócli Benedyktyni do Polski i przejęli swoje opactwo.
W kościele klasztornym, który na przestrzeni wieków przybrał wystrój barokowy znajdują się wspaniałe ołtarze, tak główny, jak i boczne. Znajduje się kaplica boczna z sarkofagiem opata, a na ścianach świątyni jest tablica upamiętniająca pobyt Adama Mickiewicza. Niestety zdjęcie nie wyszło.
Pod klasztorem znajduje się ciąg podziemnych korytarzy w których są pochowani władcy ziemscy i zakonnicy. Jednak z uwagi na bezpieczeństwo są one zamknięte dla zwiedzających.
Totorelacje z klasztoru
*
Widok na mury klasztoru i kościół Narodzenia NMP.
*
Mury ceglane opasające klasztor.
*
Mury i wejście boczne na teren kościoła.
*
Urocze kaplice porośnięte roślinnością na terenie klasztoru.
*
Wejście do budynku klasztornego i kościoła.
*
Widok kościoła i wieży z boku.
*
*
Kamienne epitafia nagrobne na ścianie kościoła.
*
Kolejne epitafium i część sarkofagu opata.
*
Sarkofag opata w całej okazałości.
*
Widok na chór i barokowe organy.
*
Ołtarze boczne.
*
*
*
Chrzcielnica i ołtarz.
*
Widok na ołtarz główny.
*
*
Ołtarz główny z boku.
*
Barokowa ambona.
*
Nasza ferajna przed klasztorem.
Niestety w kościele nie zapalono świateł, więc jakość zdjęć nie jest najlepsza. Mam niestety aparat średniej klasy ze stacjonarną lampą błyskową, a ta nie jest najsilniejsza.
Z opactwa Benedyktynów w którym można było kupić zdrowotną nalewkę i inne lecznicze specjały, pojechaliśmy do fary w Kościanie. Ale o tym kolejnym razem.


























































