Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

10 maj 2014

WĄWÓZ MYŚLIBORSKI

   Pora opuścić szlak pokutniczy na którym średniowieczne zbrodnie krzyżami kamiennymi znaczono i powędrować na weselszą wędrówkę . Bo w końcu ile można pokutować za niepopełnione grzechy.
   Zauważyłem na wielu blogach wiosenne klimaty w całej rozciągłości - krzewy bzów, łąki kwieciem umajone, góry, doliny zielone i te cieniste gaiki, źródła i kręte strumyki. Nie muszę dodawać, że obcowanie z naturą ma nie tylko wymiar zdrowotny, ale przede wszystkim duchowy. 
   Pozazdrościłem Wam i udałem się na wypad do Wąwozu Myśliborskiego niedaleko Jawora na Pogórzu Kaczawskim nad rzeczką Jawornik. Wąwóz znajduje się w wschodniej części Parku Krajobrazowego "Chełmy" powstałym w 1962 roku. Rezerwat przyrody z rzadkimi roślinami i wytyczonym szlakiem powstał w 1986 r.
    Przed wejściem do wąwozu znajduje się kamienny mur z basztą. Groźnie to wygląda, aczkolwiek nie jest wielkim monumentem. Ot tak, dla fantazji pewnie. Szlak w wąwozie ma wiele stacji z opisem roślinności, skał i drzew. Nie jest trudny i nie wymaga większego wysiłku od wędrowca, a kończy się na rozleglej łące z której w oddali widać okazały pałac w Myśliborzu. Godzinna wędrówka sprawia miłe odczucia tak dla ciała, jak i dla skołatanej duszy.

FOTORELACJE
*
Okazały dworek z dyrekcją Parku Krajobrazowego...
*
Wieża z kamiennym murem, a za nią wchodzimy do wąwozu.
*
*
*
*
*
*
*
*
*
I tak przeszedłem szlak ścieżki dendrologicznej w wąwozie, aby w oddali zobaczyć myśliborski pałac...

   Szykuję się na kolejną wędrówkę po ciekawych miejscowościach i miejscach, ale o tym za jakiś czas...

6 maj 2014

KRZYŻE POKUTNE - 2

   Majowy wekend mam już za sobą. Ja gościłem w Poznaniu nad Jeziorem Kierskim, a moja Renia była na RODOS (Rodzinne Ogródki Działkowe Ogrodzone Siatką). Ba, nawet zrobiła w piątek rodzinnego grilla, na którym zagościli moje wszystkie pociechy - dzieci, zięciowie i wnuki. Choć było zimno, to impreza się udała, a i zięć Sebastian uwijał się przy swoim nowym nabytku polowym - upichcił bigos, usmażył karkówkę, że o kiełbasie nie wspomnę. Ja dla odmiany w 1 Maja podłubałem z kuzynem przy moim Szrociku - wymiana wycieraczek i solidne zamocowanie tylnego zderzaka wraz z nadkolem. Przy okazji pomogłem synowi kuzyna przy opanowaniu rojenia pszczół na jego pasiece. Jakoś się udało je z wysokiej jabłoni ściągnąć do rojownika. Natura fiksuje, wszystko przyspiesza z kwitnięciem, a i pszczółkom, choć to bardzo pożyteczne owady, deczko odbija. Pewnie Tomasz mnie poprze w tej materii. Oj, jak chciałbym mieć dwa ule na działce dla siebie, bo bym rodzinę w miód zaopatrywał, ale jest to niemożliwe. 
   W rodzinne pielesze wróciłem w niedzielę na obiad. Wcześniej pomogłem swoją radą przy zakupie aparatu cyfrowego mojemu kuzynowi, który też się zapalił do odkrywania tajemnic Dolnego Śląska. Kupił aparat dobrej klasy, ale bez przesady, bo w bardzo profesjonalnym i tak by wszystkich funkcji nie wykorzystał. Później uczyłem go obsługiwać... Dolny Śląsk zaczniemy odkrywać od Gór Sowich i sztolni w Kompleksie Riese (Olbrzyma), oraz innych tajemniczych budowli.
   Ale do rzeczy. Zgodnie z obietnicą opublikuję resztę krzyży pokutnych, które zobaczyłem. Nie ukrywam, że to znikomy procent z wszystkich krzyży na Dolnym Śląsku...

FOTORELACJE
*

Mapka gdzie znajdują się w Polsce krzyże pokutne. W innych regionach kraju bywają krzyże monolityczne, ale nie pokutne, tylko wotywne, pamiątkowe, dewocyjne, etc...
*
Krzyż pokutne w Bolesławicach z rytem miecza.
*
Krzyż pokutny w Bukowcu z rytem włóczni i w Miedziance.
*
Krzyż w Jaworze z rytem sztyletu.
*
Krzyże pokutne w Jeleniej Górze wmurowane w mury kościoła. Jeden z rytem kuszy, a drugi miecza.
*
Krzyż w Kamionce wmurowany  w mur z rytem noża.
*
Trzy krzyże wmurowane w kamienne ogrodzenie kościoła w Miłkowie k/Karpacza. Jeden bez rytu, drugi z rytem kosy, a trzeci miecza.
*
Krzyż w Niechlowie z nieczytelnym rytem i dla pewnej odmiany kapliczka pokutna w Pankowie niedaleko zrujnowanego zamku.
*
Krzyż pokutny w Osieku z rytem siekiery (topora).
*
Krzyż z rytem miecza pod Szprotawą w lubuskiem.
*
Krzyże w Środzie Śląskiej - większy z zatartym rytem miecza.
*
Krzyż w Wambierzycach z rytem miecza i na rozstaju dróg polnych w Wierzbnie.
*
            *
            *

Sześć krzyży pokutnych na terenie dawnego opactwa cystersów w Wierzbnie. Zostały zebrane po okolicy i posadowione na łące w opactwie.
*
*
Krzyże pokutne w Wietszycach niedaleko Głogowa na prywatnej posesji.
*
Krzyże pokutne w Wilkowie Wlk.

    I na tym koniec mojej pokutnej wędrówki. Będę musiał dokładnie czytać w przewodnikach, gdzie są pozostałe, aby przy okazji je zobaczyć. Jak widzicie, to nie wszystkie mają ryt narzędzia zbrodni, który pojawił się na krzyżach w XIV wieku. Na tych z XIII wieku ich nie zamieszczano.

29 kwi 2014

KRZYŻE POKUTNE - 1

   Euforia kanonizacyjna naszego Jana Pawła II na świętego minęła, a papieskie flagi pochowano do pawlaczy. Politycy jak zwykle pieprzyli jak Piekarski na mękach, że kanonizacja odmieni styl uprawiania polityki, a i oni staną się lepsi i mniej zakłamani, i zapluci. I co?... Ano jak zwykle, wielkie gówno. Już się zaczęli okładać i opluwać... Bo to silniejsze od nich. No i pies im mordy lizał, a co!

   Napiszę o krzyżach pokutnych, których na Dolnym Śląsku jest około 400. Pozostałe 200 jest w lubuskiem, opolskiem i na Śląsku.
   Pierwsze na terenie Polski pojawiły się na przełomie XIII - XIV wieku, ale wtedy były jeszcze skromne i bez rytu, dopiero później pojawiły się na nich narzędzia zbrodni, a i krzyże były bardziej okazałe. Krzyże pokutne przyszły z Niemiec i można je spotkać jeszcze w północnych Czechach. W innych regionach Polski są one nieznane.
   Co to są te krzyże pokutne? Otóż stawiał je morderca na miejscu zbrodni aby odpokutować swoją winę. Zazwyczaj musiał opłacić ich wykucie kamieniarzowi z kamieni, które były na tym terenie. Musiał także opłacić pochówek i zapewnić utrzymanie rodzinie ofiary. Jak się pewnie domyślacie, to taka karę dostawali ludzie majętni i znaczni, a nie pospolite chudopachołki i biedne łyczki. Dla biedoty i łyków niższego stanu były inne  i mniej subtelne kary - pręgierze, klatki, wieże, lochy i inne kazamaty... No i topór kata czy szubienica miejska.
    Szkoda, że teraz krzyży pokutnych za karę nie stawiają nasi politycy, bo stałoby ich mrowie...
FOTORELACJE
*
*
*
Krzyże pokutne wmurowane w mury kościoła w Bytomiu Odrzańskim (lubuskie)
*
Krzyż pokutny w Kandlewie na terenie prywatnej posesji w lubuskiem.
*
*
Krzyże pokutne w Konradowie (lubuskie). Jeden na terenie kościoła, a drugi na prywatnej posesji.
*
Krzyż w Mirocinie Dolnym w lubuskiem.
*
Krzyż pokutny w Krzepowie k/Głogowa.
*
Krzyż pokutny w Polkowicach.
*
Krzyż pokutny w Przemkowie.

*
Krzyż pokutny w murze okalającym kościół w Jaczewie i kapliczka pokutna w Smardzewie na Dolnym Śląsku.
*
Kapliczka pokutna w Polkowicach i krzyż pokutne w Kłębanowicach (D. Ś.)
*
*

Krzyże pokutne w sieni Zamku Grodno w Zagórzu Śląskim.
*
Krzyż pokutny w Przedmościu niedaleko Głogowa.
*
Krzyż pokutny na murze kościoła w Kłodzie i na murze okalającym kościół w Łagoszowie Wielkim na Dolnym Śląsku.
*
Krzyże pokutne w Krzepielowie i Kotli w murze okalającym kościoły (D.Ś.)
*
Krzyż pokutny w Mysłakowicach za jelenią Górą i w Zagórzu Śląskim.

   I to koniec mojej pierwszej części relacji z krzyży pokutnych. Pozostałe opublikuję po przyjeździe z Poznania, gdzie na majówkę wybywam.