Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

18 cze 2019

25 GŁOGOWSKIE KONFRONTACJE LITERACKIE

  Obchodziliśmy dziarsko nasz jubileusz, bo minęło 25 lat jak nasze Głogowskie Konfrontacje Literackie są miejscem spotkań poetów, prozaików, czyli literackiej braci z całej Polski. Nie brakuje na nich konkursów, poetyckich  potyczek, czyli slamów i czego tam jeszcze Bozia nie wymyśliła.
     Propagatorami i organizatorami są  bez wątpienia Izabela Owczarek dyrektorka Biblioteki Miejskiej, Krzysztof Jeleń, poeta i prezes Głogowskiego Stowarzyszenia Literackiego i Stefan Górawski, poeta i prozaik, oraz szef Klubu Batalionowego w Głogowie. Jest też wielu, wielu innych, dzięki którym konfrontacje mogą działać. Szacun!
   Nasz festiwal zaczął się tradycyjnie, czyli organizacyjnie i każdy z uczestników otrzymał stosowny identyfikator. Nie sposób wymienić wszystkich uczestników, ale ich zdjęcia i owszem...
*




To tylko niewielka część powitań braci literackiej.
Iza, Agnieszka i Emil...
Krzysztof Jeleń i Stefan Górawski witają gości.












Przy okazji wręczanie identyfikatorów dostaliśmy wejściówki na konfrontacyjną galę i recital Magdy Umer.
Losowanie par do slamu poetyckiego. Stefan Górawski, Agnieszka Lewandowska, Gosia Grouz, Emil Pietrzak i Krzysztof Jeleń.


Prezent dla naj, naj...



Spotkanie ze znaną poetką z Gliwic Martą Podgórnik, które prowadził niezrównany Artur Bursza...

Nie mogło zabraknąć autografów i dedykacji w tomikach wierszy poetki/
Marta Podgórniak i moja skromna osoba.

   Super było też autorskie spotkanie ze znaną pisarką Dorotą Masłowska, które prowadziła niezrównana znawczyni jej twórczości Agnieszka Błaszczyk.
*

Trochę  zgrywy z Anią. A co!
Pani Izabela Owczarek przedstawia pisarkę Dorotę Masłowską.


Spotkanie z Dorota Masłowską zaczynała i kończyła Pani Izabela, a prowadziła Agnieszka Błaszczyk.




Nie mogło zabraknąć autografów i dedykacji w książkach autorski, a i ja się tam załapałem przy okazji.

    Koniec dnia był na głogowskim zamku i zakończył się Poezją pod gwiazdami, czyli slamem o kilo szmalu. Zmagania poetów uświetnił występ uczniów z  Studia Talentów, z MOK w Głogowie.
*
Od lewej Stefan, Izabela i Krzyś. Start!

Zespół ze Studium Talentów z MOK.



     Oj działo się działo, ale jutro też jest dzień i nowe atrakcje... Ale o tym kolejnym razem.

10 cze 2019

PEREŁKA W POGORZELISKACH

   Pora wrócić do relacji z mojej ostatniej wędrówki. Ostatnim jej etapem był dawny protestancki kościół graniczny w Pogorzeliskach. Obecnie jest kościołem katolickim  św. Jacka obsługiwanym przez salezjanów z Lubina.
   Kościół został zbudowany w latach 1656 - 1658  przez protestantów, po podpisaniu pokoju westfalskiego. Nosi miano kościoła granicznego - bo tak nazywano kościoły  wybudowane w Księstwie Legnickim i na Łużycach blisko granicy z katolickim Śląskiem. Kościół służył nie tylko miejscowym ewangelikom, ale również tym spoza granicy, którzy mieli problemy ze swobodą wyznaniową.  Było w okresie XVII i XVIII wieku.
   Ma on konstrukcję szachulcową z ładną drewnianą wieżą zwieńczoną  kopułą. Wewnątrz uwagę przykuwa drewniany filar w kształcie palmy, który wspiera sklepienie. W kościele są empory ze scenami biblijnymi, poźnorenesansowa ambona i chrzcielnica, barokowy ołtarz z XVIII wieku, organy i inne detale.
   Przejęty przez katolików w 1945 roku nie zmienił swego wyglądu, tylko ławki są postawione frontem do ołtarza, a nie do ambony.
   Widać, że jest zadbany i poddawany był renowacji, ale raczej przez miejscowego renowatora. Dobre i to... I tak jestem pod jego wrażeniem, bowiem przypomina mi zminiaturyzowane Kościoły Pokoju w Świdnicy i Jaworze. Mam do nich ogromny sentyment i żałuję że siostrzany z Głogowa nie przetrwał dawnych działań wojennych.
*

Kościół z zewnątrz.
Ołtarz na tle empor.


Podpora w kształcie palmy.




Wykład proboszcza o historii kościoła.
Zabytkowa chrzcielnica.

Ambona i kropielnica.


   Pora opuścić piękny kościół i wracać do domu...