Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

27 wrz 2013

GERLITZ c.d.

     Popiłem sobie kawki w miłym lokaliku, powspominałem dawne czasy z wojska i moją ówczesną sympatię, więc pora ruszać dalej. 
*
Pora rozstać się z uroczą kelnerką, która wspomnienia z wojska we mnie obudziła.

    Masz rację Halszko, że Niemcy lubią ordnung i są legalistami. I tego im zazdroszczę, bo coś takiego z racji pochodzenia wielkopolskiego mam we krwi. Mierzi mnie bylejakość i "jakoś to będzie", bo najczęściej będzie gówno i to nie jakieś, a monstrualne.
    Lubię sobie pospacerować po starówkach starych miast, bo tam historia mnie łechce, a różne style architektoniczne wprawiają w dobry nastrój, gdyż mają swoją magię. Faktem jest Halszko, że wpompowano w Gerlitz duże pieniądze, ale się opłaciło. Nie ma już tego buro-szarego monstrom dedeerowskiego, a jest tętniące życiem piękne miasto.

*
           A to już wieża bramna z herbami miast, do których prowadziła droga. 
             *
           Zabytkowy kościół pofranciszkański. 
            *
          Ozdobny kamienny portal bramny i fontanna na rynku.  
           *
W drodze do ratusza. Kamienne  schody do sali ślubów w starym ratuszu.
*
Piękne kamienice z arkadami.
*
Dawny hotel i restauracja "Pod Jeleniem".
*
Kamienica z ozdobnym portalem i sam portal w zbliżeniu.
*
Kolejna kamienica i inny magiczny portal bramny kamienicy ze scenami biblijnymi.
*
Kamienica z płaskorzeźbami scen biblijnych.
*
Ozdobny portal z kartuszem herbowym. I kolejna kamienica z bajkowymi ornamentami.
            *
Ja przy fontannie i nie tylko.
*
Ja na schodach do sali ślubów.
*
Pora wracać na polską stronę do Zgorzelca. Też kamienice są odnowione, przynajmniej te od Gerlitz. Most wybudowano parę lat temu i służy tylko pieszym i rowerzystom.

    I na tym koniec mojej wędrówki po Gerlitz. W Zgorzelcu chciałem odwiedzić Muzeum  Łużyckie, ale było zamkniete... Jak to u nas.
*
W drodze na parking, czyli pożegnanie Gerlitz.
*
A to już za Zgorzelcem "Chata Kołodzieja"  o konstrukcji przysłupowej przeniesiona w elementach spod Turoszowa.
*
Front "Chaty Kołodzieja", obecnie zajazd.
*
"Chata Kołodzieja z prawej strony.

    
    Komu w drogę, temu paliwo do baku i dobre opony.... I wrażenia w sercu.

12 komentarzy:

vojtek pisze...

Życie leci do przodu. I staram się nadążyć. A będzie co będzie. I tu się nie pierwszy raz wymądrzyłem:):):)


Starem Miasta to dusze naszych miast. Nowe są prawie wszędzie takie same.
Żoliborz też jest i przedwojenny i współczesny. Przedwojenny ma dusze i historię. Za NRD to byłem w Dreźnie. Pojechałem z kolega z podwórka po sprzęt alpinistyczny, wysokogórski. Bo tam wtedy to akurat było. I mile to wspominam. Możliwe, ze pojadę jak autko przyślą do Dusseldorfu. Na zaproszenie blogerki, która tam mieszka. Zobaczymy jak to wyjdzie.
Pozdrawiam Michała Wędrownika.
Vojtek żyjący też w ruchu

Dobrochna pisze...

Chata Kołodzieja imponująca tak samo jak Twoja konsekwencja i wytrwałość a także umiejętności przedstawiania świata, do którego wkraczasz.Masz rację, to świat magiczny i jak chwyci- nie puszcza.I to jest właśnie wspaniałe, bo dzięki temu mamy Twoje piękne zdjęcia/opisy/ wrażenia.Czy ja Ci , Michale już aby dziękowałam za to, co od Ciebie biorę pełnymi garściami.Chyba nie, ale będę próbowała.Serdeczności.

sia pisze...

Uliczki, architektoniczne rysy, wszystko to składa się na niemiecki rys, podobny - zarówno fontanny, jak i poroże przy ratuszu spotkałam na Łotwie, takie niemieckie rysy ...
Piękne zdjęcia podróżniku
Pozdrawiam serdecznie...
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/
http://kadrowane.bloog.pl/

PAK pisze...

Śliczna ta 'chata' ;)

azalia pisze...

A mnie się spodobała ta "kurna" chata, no i oczywiście Ty na schodach pałacowych. Pan na włościach. Ściskam serdecznie

alik pisze...

- cóż ja mam powiedzieć.... dla mnie to jeszcze jedna podroż wirtualna... dziękuję Michale..

Szczesliwa kobieta pisze...

Miło mi Michałku, że się ze mną zgadzasz... Ba, podniosłeś mnie nawet na duchu, bo ja już myślałam, że w mojej polskiej krwi ktoś namieszał :D, że ja od urodzenia tak bardzo za "ordnungiem" jestem. Skoro i Ty jesteś, tzn. że to też musi być cecha niektórych Polaków.

Pierwszy raz w Niemczech, i w ogóle na Zachodzie, byłam tuż przed stanem wojennym, od pierwszego wejrzenia byłam zachwycona czystością, porządkiem i zdyscyplinowanie ludzi tu mieszkających. Bardzo mi to odpowiada i pewnie dlatego znoszę życie na Obczyźnie.
Pozdrawiam serdecznie i dziękuję za wspaniałą wycieczkę! Halszka

JoAnna I.-K. pisze...

Fajna fotorelacja, naprawdę.
W ogóle masz talent fotoreportera, robisz dobre zdjęcia, pozdrowionka!

Malina M pisze...

o tak - Michałek ma oko i rękę reportera a poza tym ogromną wiedzę i wyczucie zabytku.
Świetne posty ... ja to zawsze czytam u Ciebie i do przodu i do tyłu , nigdy nie opuszczę bo arcyciekawe.
Wiesz - tem miasta i miasteczka, nasze i ich mają w sobie jakiegoś wspólnego ducha, no- może poza ordnungiem. Patrzę na te kamienice, na zdobnictwo, nawet kolory ... i widzę moje kamieniczki z pięknym detalem. Małe miasta wcale nie miały gorszych kamienic.
Wiesz Michałku ja w czasach minionyh wcale nie oglądać zabytki tu przyjeżdżałam tylko na pasażu kupować hmmm - rajstopiy i biustonosze. Ech z tym mi się to piękne miejsce kojarzy. Latałam z wywalonym jęzorem a piękno otoczenia było zupełnie poza mną. A teraz dzięki Tobie oglądam i bardzo nmi przyjemnie.

hurghada35 pisze...

Piękne miejsca Michale odwiedziłeś:)

kazia pisze...

Piękne jak zawsze relacje z podróży a te zdjęcia ,rewelacja jak nikt inny tak pan potrafi uwiecznić to co jest najciekawsze .Oglądając czuje się tak jakbym to ja sama tam była,dziękuje i proszę o więcej .

Jula pisze...

Fantastyczna wycieczka po obydwu miastach. Fajnie tam jest, ludzie sobie spacerują mostem , hmm , chyba teraz łączącym dwie nacje. Pa! ::D)))