Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

11 lut 2014

KOŚCIOŁY - cz. I



 Jak wcześniej wspomniałem, pora na wspomnienia z wędrówek po kościołach. Nie jestem religijny i nie mam potrzeby uczestniczenia w mszach i nabożeństwach, ale lubię zwiedzać i oglądać stare kościoły i kościółki wiejskie, gdyż mają ciekawą architekturę, duszę i pewną magię.
    Szczególnie kościółki wiejskie są zbudowane z kamienia polnego, nieraz z dodatkiem cegły gotyckiej. Stawiano je z tego materiału, jaki był dostępny i najtańszy na tych terenach. Często dachy i wieże były kryte drewnianym gontem, później blachą i dachówką ceramiczną. Bardzo urokliwe są już nieliczne kościółki drewniane i stare drewniane dzwonnice przy kościółkach.
   Bardzo ciekawe są ich wnętrza i nie brakuje w nich prawdziwych perełek rzeźbiarskich, sznycerskich, malowideł i obrazów. Jednak nie zawsze udawało mi się zobaczyć je od środka, gdyż na najczęściej bywają zamknięte na głucho, a nie zawsze proboszcz, czy kościelni są uchwytni i skorzy do udostępniania ich takiemu samotnemu wędrowcowi jak ja. A szkoda.
FOTORELACJE
*
Kościół parafialny w Białołęce - podgłogowskiej wsi.
*
*
Zabytkowy kościół w Bojadłach w lubuskiem, zbudowany metodą szachulcową.
*
Kościół w Broniszowe w lubuskiem.
*
Kaplica bramna w murze kościoła w Broniszowie.
*
*
Kościół św. Wawrzyńca w Brzostowie, niegdyś podgłogowskiej wsi,
 obecnie głogowskim osiedlu. Ciekawe, częściowe freski odkryte przy odnawianiu kościoła.
*
Kościół parafialny w Bytomiu Odrzańskim (Lubuskie) z ciekawymi krzyżami pokutnymi w murach.
*
*
Stary kościół protestancki w Bytomiu Odrzańskim. Kiedyś była w nim słynna na Dolny i nie tylko Śląsk szkoła. Obecnie kościół niszczeje.
*
Ozdobny portal bramny do kościoła protestanckiego.
*
Kościół parafialny w Ciechowie. Dolny Śląsk.
*
*
Kościół parafialny w Dziewinie - Dolny Śląsk.
*
*
Kościół ewangelicki w Gerlitz - Niemcy.
*
Prawosławna cerkiew w Głogowie, wybudowana parę lat temu na dawnym blochausie wojskowych. Teraz ma pięć pozłacanych kopuł.
*
Dawny pojezuicki, a obecnie parafialny kościół Bożego Ciała w Głogowie. Odbudowany po zniszczeniach wojennych.
*
*
Zabytkowy kościół św. Mikołaja w Głogowie pozostawiony w formie trwałej ruiny. Zbudowany w stylu romańsko-gotyckim z ozdobnym portalem wejściowym na którym jest rzeźba głowy biskupa św. Mikołaja.
*
Zabytkowa Kolegiata w Głogowie. Odbudowywana po zniszczeniu wojennych przez ks. prałata Ryszarda, a obecnie przez ks. kanonika Rafała - prywatnie mojego kumpla.

9 lut 2014

DZIĘKUJĘ HANIU



Dziękuję Haniu za odznaczenie mnie 
Orderem Bratka Życzliwego.
To bardzo miłe.

   Nie jestem pewien, czy sobie na niego zasłużyłem...
Kolejny wpis będzie o zabytkowych kościołach, które mają duszę i prowokują do zadumy nad ich historią.

6 lut 2014

PAŁACE - część ostatnia


    I to już ostania część mojej wędrówki po pałacach. Nie ukrywam, że sporo ich zwiedziłem i uwidoczniłem na zdjęciach. Obszerniejsze fotorelacji i opisy zamieściłem na moim starym blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". 
 Mam nadzieję, że jak nadejdzie prawdziwa wiosna, to swoim wyremontowanym Szrocikiem wyruszę na nowe wędrówki po Dolnym Śląsku, ziemi Lubuskiej i Wielkopolsce. Na razie w miarę możliwości docieram silnik w moim Suzuki Swift z nadzieją, że mi jeszcze parę lat posłuży. 
  Fajnie jest, gdy się realizuje swoje pasje i realne marzenia, bo na te wygórowane szkoda mi czasu. Sam dobry Bóg pewnie wie ile mi go jeszcze podarował.
     Wczoraj byłem u mojego kolegi, aby mi odrestaurował  "Pana Tadeusza" z 1908 roku, którego moja babcia dostała w prezencie od ziemianki Aleksandry Dzierżykraj-Morawskiej w 1912 r. Kolega jest historykiem sztki, wcześniej był drukarzem i introligatorem.  Jest moim równolatkiem i w czasie rozmowy stwierdził, że my jesteśmy młodzi duchem, tylko fizycznie posunęliśmy się do przodu i coś nam od czasu do czasy strzyka w kościach i nie tylko. Ma Heniu rację, bo nasze uskrzydlone dusze pchają nas do marzeń, a dojrzały umysł je koryguje do naszych fizycznych możliwości. I niech tak pozostanie na wieki wieków...
*
*
Pałac Leszczyńskich w Rydzynie. Obecnie hotel i restauracje.
*
*
*
Pałac w Sławie (Lubuskie). Obecnie w rękach prywatnych, ale niszczeje. Kiedyś było w nim LO, później Dom Dziecka...
*
*
Pałac w Szczepanowie. Niestety w nie najlepszym stanie.
*
*
Pałac w Szczepowie. Niby w prywatnych rękach, a niszczeje. Powyżej ozdobny portal bramny z herbem dawnych właścicieli. I pomyśleć, że w latach siedemdziesiątych jeździłem tam na szkolenia. Teraz wejścia strzeże okratowana brama i niezbyt przyjazny wędrowcom groźny pies.
*
*
Pałac  Gorzeńskich, a później Chełkowskich w Śmielowie (Wielkopolska). Obecnie muzeum Adama Mickiewicza.
*
*
Pałac Dezyderego Chłapowskiego w Turwi. Wielkopolska.
*
*
*
Wierzbno. Zrujnowany Pałac Opata w dawnych opactwie pocysterskim.
*
*
Winna Góra - Wielkopolska. Pałac gen. Jarosława Dąbrowskiego.
 Obecnie w rękach prywatnych z Izbą Pamięci po generale.
*
*
*
Pałac w Wleniu. Będąc w rękach prywatnych został odrestaurowany i służy jako hotel z restauracją, podobnie jak odrestaurowane budynki gospodarcze przy pałacu. Poniżej pałacowy gołebnik.
*
*
Pałac w Wojanowie. Pięknie odnowiony i wraz z budynkami gospodarczymi  pełni rolę hotelu, restauracji, SPA i czego sobie zapragniemy.
*
Nieistniejący pałac w Wyszanowie w latach czterdziestych. Obecnie pozostała mała sterta zarośniętego krzakami i trawą gruzu.
*
*
*
Pałac w Żaganiu. Zadbany i wykorzystany na bibliotekę i inne placówki kulturalne.
*
*
*
Pałac w Żmigrodzie z odnowioną fasadą i zabezpieczony w formie trwałej ruiny.

    Jeszcze nie czas chować swoje marzenia do szafy... jak mawiał nieżyjący bieszczadzki zakapior i artysta Jędrek Połonina. Jeszcze nie czas zaczynać swoją kolejną wędrówkę, bo i pogoda może nam figla spłatać. Zastanawiam się, czy nie zacząć publikować swoje zdjęcia kościołów, które zwiedziłem, bo jakoś nie mam ochoty pisać pamiętnika z codziennego życia. Jest ono dość ustabilizowane, dzieci w miarę ustawione, a wnuki i tak rozpuszczamy jak na dziadków przystało.