To druga i ostatnia część moich wędrówek po pałacach i dworach. Najłagodniej wojna i "wyzwolenie" przez sowietów obeszły się z pałacami i dworami w Wielkopolsce. Choć ruscy rabowali, to chociaż nie palili jak to miało miejsce na tzw. "Ziemiach Odzyskanych". Czego nie zniszczyli ruskie, to zniszczyŁy PGR i ludność, która napłynęła na te ziemie. Teraz wiele jest wyremontowanych i pięknie zagospodarowanych. Część jest w remoncie, albo czekają na remont.
W poprzednich komentarzach ktoś zapytał o dworek mojego pradziadka, dlaczego zniknął ładny ganek z kolumienkami. Pradziadek był włodarzem tego folwarku, a później dzierżawcą i był już ugadany z właścicielem dóbr oporowskich gen. Witoldem Morawskim i miał folwark odkupić ale przyszła wojna, a później komuna, która folwark znacjonalizowała i jakąś spółdzielnię rolniczą zrobiła. Muszę dodać, że gen. Morawski bardzo pradziadka cenił i szanował. Pradziadek zmarł, gen. Morawski został zamordowany w obozie koncentracyjnym gdzie trafił z oflagu za działalność przeciw Hitlerowi.
Po wojnie w dworku pozostała siostra mojej babci, którą przeniesiono do małego domku, gdzie żyła do śmieci. Zmarła w domu opieki. Ganek był drewniany, państwo o niego nie dbało i ganek szlag trafił. Kilka lat temu jakaś rodzina odkupiła dworek od ARSP i zaczęła go odnawiać. Byłem tam kiedyś z żoną i rozmawiałem z nimi. Na pożegnanie dostałem kosz smacznych jabłek.
Takie to były losy naszych dworków i pałacy.
*
Pałac w Miliczu.
Pałac eklektyczny Moszna.
Pałacyk w Mościszkach. Kiedyś tam było sanatorium dla dzieci, a teraz jest DPS.
Mysłakowice.
Myślibórz niedaleko Złotoryi.
Nowy Tomyśl.
Pałac Opata w Obrze.
Pałac Witolda Morawskiego w Oporowie.
Pawłowice.
Racota.
Radomierzyce.
Rogalin.
Rydzyna.
Sieroszowice.
Sława Śląska.
Szczepanów.
Szczepów.
Śmielów.
Świdnica pałac Opatów.
Turwia.
Pałac opata w Wierzbnie.
Winna Góra.
Dwór w Witaszycach.
Pałac w Witaszycach.
Pałac w Wleciu.
Wojanów.
Wojnowice.
Wolsztyn.
Wołów.
Pałacyk w Żaganiu
Żagań pałac.
Frontowa ściana pałacu w Żmigrodzie.
Pora wrócić w rodzinne pielesze i szykować się na kolejną wędrówkę Wielkopolskim Szlakiem Niepodległości.






















































