Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

3 lip 2013

LATO W TWIERDZY

     Na razie opuszczę sobie Bieszczady i przeniosę się na moje własne podwórko. Tym bardziej, że od poniedziałku zaczyna się "Lato w Twierdzy", które cieszy się z roku na rok  wielką popularnością. Pasjonaci historii Głogowa, a raczej jej wątku, gdy Głogów twierdzą był przez całe dziesięciolecia. Nie wszystkie wojskowe budowle, forty, kazamaty, blochausy i inne bunkry i schrony zostały zniszczone, więc można je zwiedzać, ale z przewodnikiem. I bardzo dobrze, bo ja jako chłopak zwiedzałem je bez przewodnika w myśl zasady - "my chłopaki chodzim w kupie, przewodnika mamy w dupie" i nie zawsze to na zdrowie wychodziło.  Ale  jako dorosły już z przewodnikiem, bo inaczej nie wypada. Chodzę rzadko, bo ile można zwiedzać to samo, ale innych zachęcam, bo na prawdę warto. Teraz wolę ciekawe wykłady i konferencje historyczne, bo wrto też coś wiedzieć, a nie tylko widzieć.

Migawki z podziemi.
*
Tunel podziemny ze szpitala na przedpole do ewakuacji, zbierania rannych, etc...
*

A to już wyjście z tunelu do kazamaty.
*
Krypta pod kościołem Bożego Ciała w czasie obrony "Festung Glogau" pełniła funkcjeę szpitala dla rannych.
*
Wejście do kazamatów w fosie

 *
Jedna z kazamat blochausu.
*
Wyjście z kazamat.
*
Kazamaty są piętrowe.
*

Kolejny blockhaus - obecnie okupują go bezdomni.
*

Wejście do krypty kościelnej.
*

*

Tunele kontrminowe w fosie.

     Mam wiele takich zdjęć, ale publikowałem je w swoim dawnym blogu.

17 komentarzy:

Malina M pisze...

WITAJ MICHAŁKU - stare forty i twierdze przyciągają jak magnes , człowiek chodzi i patrzy i nie wierzy. Ja tylko miałam do czynienia z jedną twierdzą w Srebrnej górze, robiliśmy tam fragmentartcznt orojek wzmocnienia i konserwacji, mam trochę zdjęć ale kiepskie raczej.POZDRAWIAM

Alenka pisze...

Powialo chlodem i wilgocia Michalku. Czy jest dziura, do ktorej nie wleziesz? :))) I Bogu dziekowac, zes ciekawy swiata Wedrowcze, bo Twoi czytelnicy maja mozliwosc razem z Toba po nim wedrowania. Pamietam moje i bracika dziecinstwo, kiedy najwieksza dla nas zabawa bylo lazenie po zwalonych domach, gruzowiskach i schronach. Niebezpieczne to byly zabawy, ginely dzieci od niewybuchow, ale to nas od penetrowania tych tajemnych miejsc nie odstraszalo. Dzis mozna je zwiedzac wraz z przewodnikiem :)
Pozdrawiam bieszczadzkim slonkiem :))

Szczesliwa kobieta pisze...

Wspaniałe takie wędrowanie po twierdzach... zwłaszcza w upalne dni, jakie ostatnio gnębią ludzi.:)
W głogowskiej twierdzy nie byłam, ale w kłodzkiej byłam w dzieciństwie parę razy. Jest bardzo podobna.

Dziękuję za wizytkę! To widzę, że takim jak Giuseppe nie dajesz zarobić. ;) Ciekawie musi wyglądać to Twoje strzyżenie do lustra... Dobrze, że masz lekko kręcone włosy, bo nie jeden "schodek" pewnie byłoby widać. :))
Pozdrawiam serdecznie! Halszka

Michał Cimek pisze...

Halszka, masz rację, bo schodków trochę może być po moim strzyżeniu. A kto by tam się nimi przejmował. Zawsze mogę powiedzieć, ze to styl wenecki...
Michał

hurghada35 pisze...

Mój starszy brat uwielbiał takie miejsca:)
Gdy był w wojsku w Osowcu to tam dopiero miał raj na ziemi : stare bunkry i inne równie odpychające dla mnie miejsca;)

Danka pisze...

Ja boje się takich miejsc i nie czuje klimatu żadnego..Ściany i podłogi są przesiąknięte krwią z czasów wojny...bryy....Boje się takich miejsc naprawdę.Ale są ciekawe...Pozdrawiam cieplutko,,,,

slowmen pisze...

Odnoszę wrażenie, ze kiedyś cały Dolny Śląsk był twierdzą. Fortyfikacje, bunkry, fosy mury obronne można spotkać w tej krainie w każdym większym mieście.

A gdzie nie tupniesz nogą, tam działo stało,

i gdzie byś się nie obrócił, tam działo się działo.

Pozdrawiam

Ahoj:)

vojtek pisze...

Michale. Byłem na urodzinach tak. Chociaż sobie nie przypominam czy mnie ktoś tam prosił. Nieważne :)
Jeśli chodzi o wpadanie do Ciebie to tak panel sobie wstaw tak jak ja mam napisane WPISZ SWÓJ MAILA CELEM OBSERWACJI BLOGA. Jeśli ja tam wpiszę u Ciebie swój mail, to jak Ty dasz posta to ja otrzymam wiadomość, żeś napisał. I się do Ciebie prawie od razu pofatyguję:)
Poszukujemy Kubę na razie bezskutecznie.
Idę do Ciebie.......



Michale. Oczywiście, że i ja w młodości brykałem po takich budowlach. Blisko mammy nad Wisłą naszą Żoliborską Cytadelę. Pozostałość po Carze Rosji i zaborach. I też głupoty robiłem. Na przykład młotkiem wydłubywaliśmy różne kule, naboje i tym podobne pozostałości w murze. A jest tam tego sporo.
Teraz na Cytadeli bardzo ładnie rewitalizowano i jest miejsce dla kultury. W następnym poście pokażę bo akurat tam byłem w weekend na Pikniku Chorwackim.
Pozdrawiam Michała piewcę Polskiej Ziemi. I to części, którą mało bardzo znam.
Dziękuję bardzo i spadam :)

ZielonaMila pisze...

Interesujące miejsce, odkrywanie takich militarny budowli to fantastyczna przygoda:) Pozdrawiam

kazia pisze...

Witam gorąco,super zdjęcia ,chociaż mieszkam tak blisko to tam jeszcze nie byłam ,może kiedyś sie wybiore.Jak zawsze ciekawe opisy z których można sie dużo dowiedzieć.Pozdrawiam i życzę dalszych ciekawych wojaży.

Anonimowy pisze...

Witaj Michale :),
na myśl o podziemiach raczej się wzdrygam. I choć w Szczecinie spora ich część została udostępniona do zwiedzania to jeszcze tam nie byłam, choć ponoć warto.

Za to ogromną radość sprawiłeś mi połoninami bieszczadzkimi i cerkiewkami Och! Tęsknica straszna mnie ogarnęła do tych miejsc i klimatów.

Pozdrawiam cieplutko i jak jakieś zawieruszone zdjątko z tamtych regionów wpadnie Ci w ręce to publikuj je tutaj, a ino śpieszno!!! ;))

Vehuan

Poszukaj.bloog.pl

basia pisze...

No i znowu oryginalna wycieczka. Twierdza i kazamaty zrobiły na mnie największe wrażenie. Muszę to przyznać Michale. Pozdrawiam

kapitanwien pisze...

Dobrze, że człowiek ma w sobie coś z kreta i ryje w ziemi nie tylko pługiem, ale i kilofem. Ślady pozostawia w postaci dziur i korytarzy podziemnych i kopców usypanych. Czasem jakiś skarb w nich ukryje, czasem jakiś wydobędzie.

Pozdrawiam

Ahoj:)

Szczesliwa kobieta pisze...

A cóżeś tak wsiąkł? W tych tunelach ciągle? Mam nadzieję, żeś się tam z bezdomnymi nie zadał? ;)
No cóż, lato, pewnie na ogródku przesiadujesz. Pozdrawiam w takim razie... i już zmykam. Do miłego! Halszka

Szczesliwa kobieta pisze...

Potuptałam od Ciebie prosto do Kapitana Wienia, do jego kilka blogów... Poczytałam, oglądnęłam, ale na żadnym blogu komentarza nie mogłam zostawić. Brak możliwości z adresem URL, a innego konta nie mam.
Pozwalam więc sobie u Ciebie zostawić dla niego choć jeden komentarz:

@ Kapitanwien
"Piękne obrazki... jak z bajki. A co krowa ma do Złotego Stoku? Bo że dla rolnika ma - jak jej rolnik da, to wiem. ;)
Pozdrawiam serdecznie! Halszka"

baśka pisze...

To miejsce to jedna wielka tajemnica

Szczesliwa kobieta pisze...

Michał, a co to z Wami Mężczyznami się dzieje? Vojtek też pisze, że nie wie gdzie ma ręce włożyć... :D
Ale jak już skończysz... jaka Żona zadowolona będzie! Ho, ho, ho!... a może i jeszcze więcej.|;-)

A co tam u Was w Głogowie, miasto nieduże a do ludzi strzelają? Czytałam, że jakiegoś 13-latka, idącego z 2 koleżankami ktoś strzelił. I nie wiadomo kto zacz.
Pozdrawiam serdecznie oraz życzę wspaniałych efektów Twojej ciężkiej pracy! Halszka

PS
A czemuż to u Ciebie obraz od samości za każdym razem zjeżdża na sam dół? Popytaj Alenki, Założycielki Twojego wspaniałego bloga, może coś zaradzi.