Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

24 kwi 2016

ZAMEK W CZERNEJ

    Jadąc szlakiem Odry nie sposób było nie wstąpić do uroczego zamku w Czernej, który od lat jest prywatną wlasnością pani profesor Krystyny Iwanickiej z Krakowa. Dzięki pani Krystynie, a znamy się od kilku lat, zamek został ładnie odrestaurowany i nie popadł w ruinę, jak wiele takich budowli na Dolnym Śląsku. Kiedyś pisałem o nim na starym blogu, ale warto wspomnieć  o nim kolejny raz, albowiem wiele się zmieniło na lepsze.
     Stylowy zamek powstał według projektu znakomitego budowniczego Jana Lindnera, znanego mistrza sztuki budowlanej z Lwówka Śląskiego.  Mistrz Lindner w 1558 roku zbudował trzykondygnacyjną renesansową rezydencję na planie prostokąta z jedną niewielką wieżą z południowej strony. 
    W 1725 roku zamek został przebudowany  i z XVI wieku pochodzą stylowe sklepienia na parterze, szczyty dachowe i ozdobny portal wejściowy z herbami dawnych właścicieli.
     W XIX wieku ponownie przeprowadzono prace budowlanie i powiększono rezydencję o pomieszczenia gospodarcze obok prostokątnego dziedzińca. W tym okresie założono też ładny park krajobrazowy w pobliżu zamku. Po wojnie w latach pięćdziesiątych zamek odrestaurowano.
     Mimo upływy kilkuset lat zamek zachował podstawowy trzon renesansowy z wieżą przy elewacji frontowej. Wieża do dziś spełnia swoją dawną funkcję bezpieczniej, bo łatwej do obrony klatki schodowej. Znamiona z epoki renesansu prezentują na zewnątrz faliście wykrojone bliźniacze szczyty, oraz wejściowy portal z ośmiokartuszowym fryzem w nadprożu. W komnatach zamkowych znajdują się różnorodne gotyckie sklepienia - krzyżowe, sieciowe, rozetowe, brylantowe i kryształowe, bowiem z nich słynął na całym Śląsku Jan Lindner.
                                                                                *


Zamek i piękny portal wejściowy z herbiowymi kartuszami.

Na ścianie obok wejścia jest wmurowany gmerk kamienny, czyli znak budowniczego zamku.







Wnętrze zamku, ale najbardziej uwiodła mnie jadalnia.
















Tajemne przejście odkryte podczas remontu.




Pora nieco odsapnąć w towarzystwie somalijskiego lwa.

     Komu w drogę temy wygodne buty i doborowe towarzystwo. Kolejnym i zarazem ostatnim etapem będzie urocze miasteczko, ale o tym kolejnym razem.

14 komentarzy:

Anek73 pisze...

Wspaniały zamek - cudownie zachowany i utrzymany :)

Julijan Lemko pisze...

Piękną bryłę ma ten zamek.

Ale wrażenie robi na nas somalijski lew :)

Pozdrawiamy! ;)

czerwona filiżanka pisze...

jak tam cudownie!

Wanda Róża pisze...

Witaj Michale!
Chętnie i ja osobiście zwiedzilabym Zamek w Czernej piękne i zadbane wnętrza aż proszą się o zwiedzanie tak atrakcyjnego miejsca lew somalijski robi wrażenie ,Twoje wojaże są niesamowite serdecznie pozdrawiam

Hexe pisze...

Okazała i monumentalna budowla. A w środku zachowane, jakby ktoś tam jeszcze mieszkał. Pięknie, bardzo mi się podoba :)

makroman pisze...

Brawa dla zapału, pietyzmu, wielkiej kultury i całej reszty setek zalet które pozwoliły Pani Profesor taką robotę wykonać!

Maniki Powieści pisze...

Kiedyś, lata temu miałam wybrać się do Czernej... Nie dotarłam tam, teraz wiem jak tam pięknie. Mam czego żałować... Ale może jeszcze kiedyś nogi mnie tam poniosą...

Anonimowy pisze...

Samo piękno, od lat oglądam i podziwiam , a także korzystam z bocznej sciagawki i zaglądam na inne blogi. Serdecznie pozdrawiam Malgosia.

INKA pisze...

Piękne wnętrza, ale najbardziej zachwyciły mnie piece kaflowe z bogato zdobionymi kaflami. Cudo!

Stokrotka pisze...

Przepiękny zamek. i jak to dobrze, że dostał się w takie dobre ręce.
Serdeczności michale.

PAK pisze...

Ładne portale. Ale te lwy (?) jakieś mocno zębate...

basia pisze...

Niezwykłe miejsce Michale, przyjemnie było pozwiedzać chociaż na fotkach ten, jakże zadbany zamek. Oby więcej tak dobrze utrzymanych zabytków.
Wiem, wiem, że pamiętasz o mnie i bardzo miło mi z tego powodu :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę równie udanej kolejnej wyprawy...

czerwona filiżanka pisze...

bardzo klimatycznie tam:))

Tomasz pisze...

Michale, (na Twój świetny komentarz odpowiem u siebie, gdy uporam się z zaległościami i z czasem) należy z ogromnym szacunkiem skłonić głowę przed ta panią , ze tak zadbała o piękno tego zamku. Jeszcze tam nie byłem , ale może za rok uda się. Pozdrawiam, Tomasz