Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

14 kwi 2016

ZAMEK WLEŃ

   W sobotę jadę na wiosenną wędrówkę szlakiem Odry. Zapowiada się ciekawie. W minioną sobotę odbył się Sejmik TZG, na którym wybrano nowe władze i udzielono absolutorium ustępującemu zarządowi. Po trzyletniej przerwie zostałem ponownie wybrany do Rady TZG...
    Nim wyjadę na wycieczkę i opublikuję swoje relacje, chciałbym się podzielić zdjęciami z dawnej wędrówki do zamku Wleń...
    Zamek posadowiono na miejscu dawnego drewniano-ziemnego grodu, który w 1108 roku podniesiono do rangi kasztelanii przez Bolesława Krzywoustego. Pierwsza murowana budowla powstała pod koniec XII wieku i przypisuje się ją Bolesławowi I Wysokiemu. Składała się ona z muru obwodowego i sześciokątnej wieży. Jak wieść gminna niesie na początku XIII wieku często gościł w zamku kasiążę Henryk I Brodaty ze swoją małżonką Jadwigą, (została ona świętą i jest patronką Śląska). Książę rozbudował zamek o mieszkalną wieżę i  kaplicę. Zastąpił też wieżę sześciokątną na bardziej masywną okrągłą. Wieża ta dotrwała do dziś i ma wysokość 12 metrów.
    W połowie XIII wieku zamek upodobał sobie syn księcia Henryka II Pobożnego - Bolesław II Rogatka znany z dość awanturniczego życia. Rogatka więził w wieży biskupa Tomasza i swojego bratanka księcia wrocławskiego Henryka IV Probusa. W kolejnych latach zamek zmieniał właścicieli, którzy go rozbudowywali i umacniali, ale nie brakło i takich, którzy o niego nie dbali.  
    W latch 1567 - 1574 kolejny wlaściciel  Sebastian Zedlitz przebudował zamek, podwyższył mury i zwiększył jego obronność.
    W czasie wojny trzydziestoletniej zamek był kilkakrotnie oblegany i zdobywany przez wojska szwedzkie. W 1646 został przez Szwedów podpalony i opuszczony. Od tej pory zamek popadał w ruinę i w takiej formie jest udostępniany turystom.
*
Do zamku prowadzi malownicza droga, przy której jest..

Mały kościółek św Jadwigi, która jako księżna często w nim się modliła.





            Kamienne schody i wejście do zamku. Obronna wieża i jej wnętrze.






    Pora opuścić zamek i udać się w dalszą drogę jak na wędrowca przystało.

13 komentarzy:

JOLANTA pisze...

Historia bardzo ciekawa, samo zamczysko albo raczej to co z niego pozostało już nie tak.
Droga do kościółka jest śliczna.
Pozdrawiam serdecznie..:-)

Wanda Róża pisze...

Witaj Michale !PIEKNIE OPISAŁES DZIEJE ZAMKU WLEŃ ZNOWU JESTEM BOGATRZA O PIEKNA HISTORIE TEGO MIEJSCA SERDECZNIE POZDRAWIAM

sia pisze...

Swoją drogą Michale, to musiał być rewelacyjny materiał budowlany, że przetrwał do dnia dzisiejszego Pozdro kolego
http://eksperyment-przemijania.blog.onet.pl/?p=3661

Lotka pisze...

Drogi Wędrowcze, dzięki Ci za pokazywanie miejsc, których raczej nie będę miała możliwości zobaczyć osobiście. Czytam u Ciebie, a potem idę do internetu i tak dziś zwiedzam. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

Lotka pisze...

Drogi Wędrowcze, dzięki Ci za pokazywanie miejsc, których raczej nie będę miała możliwości zobaczyć osobiście. Czytam u Ciebie, a potem idę do internetu i tak dziś zwiedzam. Pozdrawiam serdecznie i dziękuję.

teresa pisze...

Witaj Michale! Moje gratulacje z okazji wyboru... Bardzo fajna relacja, wszystko takie skromne, takie swojskie, lubię tak. Pozdrawiam. :) .

Hexe pisze...

Szkoda zamku, ciężkie perypetie przeszedł. Mam nadzieję, że ktoś o niego dba i turyście nie zniszczą go do reszty. W Szwajcarii np, jeżeli zamek jest w aż takiej ruinie, można wchodzić na teren ale kategorycznie zabronione jest łażenie po murach.
Na pewno już pisałam, że szalenie interesuje mnie przekrój lat XI - XIII w. Im więcej będziesz pokazywał pamiątek z tamtych czasów tym bardziej będę chciała znów wędrować po Polsce, a ostatnio już kilka razy mnie zaskoczyłeś jakimś zabytkiem o którego istnieniu nie miałam pojęcia.

Serdecznie pozdrawiam i zapraszam do siebie. U mnie zbiór wędrówek na pewną konkretną górę, wspomnienia, dużo linków do dawnych prób jej zdobycia i pochwalę się już z miejsca - wreszcie udało mi się zdobyć ją samotnie :)

Stokrotka pisze...

Gratulacje z okazji wyboru....
I znowu ciekawy zamek nam pokazałeś.
Pozdrawiam

Anek73 pisze...

Świetna relacja :) Życzę udanej wycieczki i mnóstwa wspaniałych zdjęć :)

makroman pisze...

Ciekawy i malowniczy.
Wyboru serdecznie gratuluję.

JoAnna I. - K. pisze...

Bardzo lubię to miejsce, jest energetyczne, magiczne!

Dobrej wędrówki wzdłuż Odry, Michale, pozdrawiam!

vojtek pisze...

Dziękuje za wizytę u mnie. Zimą tez pięknie jest ale jednak większość z nas czeka na wiosnę i lato.
Piękne kolorowe fotki. To jest własnie lato. Zauważ, że znakomita większość filmów dzieje się latem i wiosną.
Nie znam tych terenów ale sie mam zamiar tam pojawić. Jak będę na emeryturze. A kiedy to będzie to zależy od polityków. Ja tego nie wiem.
To co się dzieje w Europie sprzyja turystyce w Polsce i po Polsce.Wiadomo o co chodzi.
Pozdrawiam serdecznie z Żoliborza
Vojtek

Computer wholesaler In Poland pisze...

Impressive!Thanks for the post.