Świerzawa t0 miasteczko na trasie ze Złotoryi do Jeleniej Góry. Wielokrotnie przez nią jechałem w drodze do pracy w Miłkowie i zawsze mnie ekscytował stary romański kościółek. Za każdym razem obiecywałem sobie, że go kiedyś zwiedzę. Dobry Bóg wędrowców spełnił wreszcie moje marzenie i słowo ciałem się stało.
Kościół św. Jana Chrzciciela i Katarzyny Aleksandryjskiej został zbudowany w drugiej połowie XIII wieku i stanowi swoistą perełkę sztuki sakralnej, która w niezmienionej formie przetrwała do dziś, co jest swoistym ewenementem. Świątynia ta od 1552 roku przez sto lat służyła ewangelikom. Jednak od 1713 roku stał się kościołem cmentarnym. Gdy po 1945 roku wysiedlono Niemców kościół zaczął powoli niszczeć, ale oparł się całkowitej dewastacji w przeciwieństwie do cmentarza, który zlikwidowano w 1960 roku. Jednak w kościele od 1959 roku są prowadzone prace konserwacyjne, aż do dnia dzisiejszego.
Kościół nie pełni już funkcji sakralnych, stał się swoistym muzeum i gratką dla turystów.
Największą atrakcją są malowidła z XIII wieku o tematyce zwierzęcej (bocian, żyrafa i ryby) i roślinnej związanej z symboliką życia. Ścianę północną kościoła zdobią malowidła z życia Katarzyny Aleksandryjskiej według "Złotej Legendy". Na tej samej ścianie jest też rysunek ze sceną ukrzyżowania. Uwagę przykuwają renesansowe XVI wieczne płyty nagrobne z rzeźbionymi postaciami, oraz kamienna chrzcielnica z XII wieku, drewniane polichromowane empory i prezbiterium romańskie.
Po likwidacji cmentarza płyty nagrobne umieszczono na murze kościoła.
Jednym słowem zabytkowy kościół robi duże wrażenie.
*
Emilka prz tablicy pamiątkowej na kościele.
Wnuczka Emilka na tle płyt nagrobnych na murze kościoła.
Z pewnym niedosytem opuszczam ten unikatowy kościół, aby udać się do Lubiechowa, ale o tym kolejnym razem...