Jest to mój blog, który jest kontynuacją starego blogu "Wędrowiec, czyli Bies(z)Czady". Publikuję w nim swoje wędrówki z aparatem po zamkach, kościółkach, pałacach i innych ciekawych miejscach, jakich w Polsce, i nie tylko, nie brakuje.

23 cze 2013

WSPOMNIENIA BIESZCZADU

   Coś mnie naszło, że zatęskniłem za Bieszczadami. Może to za sprawą Alenki, a może z innych, głębszych powodów. Świadomość, że w tym roku tam nie pojadę troche mnie przytłacza, a to za sprawą mojej Reni, bo się uparła kuchnię remontować. A jak będzie romont, to nie będzie kasiorki na bieszczadzką wędrówkę. Ja bym wybrał jednak Bieszczady, ale z kobietami lepiej nie dyskutować, bo i tak się jest na przegranej pozycji.
      Mam wiele zdjęć z Bieszczadów, ale tym razem opublikuję zdjęcia mojego kolegi Przemka Kowalskiego, który mnie wiele fotek sprezentował. Moje, choć jest ich kilkadziesiąt, już się opatrzyły na starym blogu.
     Brakuje mi bieszczadzkich klimatów, widoków gór, połonin, cerkiewek, ludzi, przyjaciół i odchodzącej na niebieskie połoniny zakapiorskiej braci. Brak mi opadających mgieł o świcie, zachodów i wschodów słońca, brak mi qurwa wszystkiego. Dlatwgo tęsknię.
*
Bieszczadzkie widoki

Brak mi Alenki, Jedrusia i....
*
Brak mi tych klimatów i widoków.
*

*

*

Brak mi kamieni pamiątkowych Harasymowicza.
*

*

*

*

Chatki Puchatka na Połoninie Wetlińskiej też mi brakuje.
*

*

*

*

*

*

*

*

*

*

*

*

*

*
Na razie koniec wspomnień, ale jeszcze za parę dni opublikuję wspaniałe cerkiewki, chaty, krzyże, etc...

15 komentarzy:

Alenka pisze...

Michalku, tak to juz jest z tymi magicznymi Bieszczadami, ze chodzac po nich nawet na codzien, wciaz sie nimi zachwycasz. Ide po mleko, widze widoki-cudownosci, jade autkiem, widze przepiekne gory, wychodzac na podworko, widze zachwycajaca polonine, schodzac do sklepiku, wchodzac na gore, do Bukowego, kiedykolwiek, gdziekolwiek - tam zachwyt i wstrzymanie oddechu. Chyba nigdy nie przestanie mi mocniej serce bic na widok tych gor. BOZE! Jakie one sa piekne! I chyba nigdy nie uwierze, ze naleza do mnie ... :)

Anonimowy pisze...

Witaj Michalcu, jak już wcześniej pisałam, zaraziłeś mnie swoją tęsknotą za Bieszczadami.

Kuchnia, Michale, zaczeka. Nie ma znaczenia czy zrobi się ją w tym roku czy w przszłym. Natomiast świat dawnych cerkiewek, tamtych ludzi, zakapiorskich przyjaciół odchodzi z każdą chwilą i to, obawiam się, że w tempie coraz bardziej przyśpieszonym. Bierz swoją kobietę i jedźcie w Bieszczady!!! A nie zapomnijcie pozdrowić je ode mnie. I wpadnijcie do Tworylne, jeśli będzie po drodze ;).

Pozdrawiam cieplutko,

Vehuan

Poszukaj.bloog.pl

adszu pisze...

Jedni mają góry, inni mają morze - pozdrowienia z nad Bałtyku

Danka pisze...

Ja zawsze zachwycałam się górami ,obojętnie jakie by były wysokie czy tylko tereny pagórkowate...Teraz mieszkam na salach widoki jak Bieszczady.Niby porośnięte trawka ale pod nią skały bardzo mocne polodowcowe..Kiedy deszcz pada od razu wsiąka wszystko...jest sucho nie ma kałuż.Powietrze wspaniale...Wiem jak tęsknisz za górami..Ale Reni trzeba słuchać ::))Bo kobietka wie co robi..Góry nie uciekną..mieszkanko będzie na cacy..Pozdrawiam Was serdecznie danka

basia pisze...

Michałku, ale Cię wzięła tęsknota za tym, co było... Są takie miejsca, które mają w sobie magię i przyciągają. Są takie klimaty i taka atmosfera, do których nie sposób nie chcieć wrócić. Nie do wszystkiego jednak da się powrócić, dlatego trzeba nauczyć się cieszyć tym, co teraz i jeszcze przed nami. Niekiedy to trudne, ale nie da się przenieść w czasie i powrócić do minionych chwil. Nawet, jeśli bardzo by się tego chciało. Pozdrawiam serdecznie

Szczesliwa kobieta pisze...

Ba, Bieszczady... piękno samo w sobie! Byłam, widziałam, zachwyciłam się.... i też wspominam. Ja mam niestety bardzo daleko do nich, Ty masz dużo bliżej, to z pewnością do nich jeszcze nie raz dotrzesz. Tego Ci w każdym razie życzę. Alenka z Jędrusiem z pewnością będą na Ciebie czekać.
A kuchnia? No cóż, to królestwo kobiety, i też trzeba o nią dbać.
Pozdrawiam serdecznie Bieszczadzką Brać! Halszka

kapitanwien pisze...

Dwa lata temu w długi weekend majowy byłem kilka dni w Bieszczadach w ramach corocznego zjazdu naszej studenckiej grupy. Rzeczywiście Bieszczady są piękne i mają bogatą i jakże ciekawą historię, którą ludzie tu żyjący stworzyli. Właśnie tej dawnej prawdziwej historii ludowej pragnie dusza moja.

Pozdrawiam

Ahoj")

Anonimowy pisze...

dość ciekawy blog. jednak mam jedno pytanie... skoro pisze Pan, Panie Michale tak dużo o prorodzinnym usposobieniu, dlaczego na tych zdjęciach tak mało widzimy Pana rodzinę, żonę, wnuki.. etc.
Pozdrawiam GAlicja

Natalia pisze...

Witam Panie Michale!
Dość zabawnie brzmi, to co Pan napisał o kobietach. Co prawda to prawda, ale Wy mężczyźni też czasami jak się na coś uprzecie, to nie ma zmiłuj się :)
Remont remontem ale będą piękne efekty. A co do Bieszczad- nie uciekną. Poza tym im większa tęsknota by tam powrócić, tym większy zapał i chęć zwiedzania wszystkiego jakby było się w nich pierwszy raz.
Dziękuję za gratulacje :)
Pozdrawiam, Natalia

Jula pisze...

no tak nie darmo te chmurki w tle i góry gdzieś tam hen... ;)
Ależ to blog marzyciela, który te swoje marzenia realizuje i nam opisuje. :D
Pozdrawiam!..
Ps.
U mnie zdjęcia z jedynego w Polsce pomnika. ;)

Michał Cimek pisze...

Od Michała.
Nie mam zwyczaju odpowiadać na komentarze gości na swoim blogu, bo wolę na blogach komentatorów. Jednak GAlicji odpowiem. O swojej rodzinie wiele pisałem na swoim starym blogu, a ten mam od niedawna. Na stary blog można wejść klikając w Wędrowiec Bies(z)Czady w moich ulubionych. Teraz na nim są jedynie zajawki z tego, co piszę na nowym.
Pozdrawiam serdecznie.
Michał

Gryzmolinda pisze...

zazdrościłam i zazdroszczę Allenkowego klimatu a najbardziej Waszych spotkań .Szkoda ze mnie i docenta z wami nie było ...oj szkoda.ale może kiedyś........

vojtek pisze...

Michale. Dziękuję za te wierszyki. Są naprawdę zgrabne. Mógłbyś pisać teksty piosenek:)
A dzieje się w Warszawie trochę bez specjalnego i sztucznego wymyślania.
Przemek na pewno nie raz będzie jeszcze w 100licy.
Z ciekawymi ludźmi się zawsze spotkać mogę.
Dziś na razie pracowałem.
Pozdrawiam Michała fotografa i podróżnika po naszej Ojczyźnie:)

Michale. Ja w Bieszczadach byłem bardzo dawno. Pojechaliśmy w latach 60 tych w dwa autka i dwie rodziny. Z kolegą ojca z pracy.
Ojciec miał Skodę a Pan Jungowski DKW :) Czyli Dekawkę:)
Rozbiliśmy byli na dziko...Piękne czasy. Pamiętam w Bieszczadach dużo Cyganów i ich tabory ciągnące się po szosach...Dawno ale prawda.
Pojechałbym i teraz ale nie ma kiedy. Możliwe, ze na emeryturze. Jeśli dożyję w takiej formie jak jestem.
Oby!
Dziękuję za Bieszczady
Vojtek

hurghada35 pisze...

Piękne, górskie widoki;]

mazureczka pisze...

Jak tylko nabiorę sił obejrzę wszystkie foty i poczytam wszystkie wpisy, a póki co pozdrawiam.